4 lisDebata: Wojna płci czy wojna z płcią?

Amerykanie przejawiają coraz większą wrogość ”wobec prawa do aborcji”


– Coraz więcej stanów zakazuje aborcji w ramach antyaborcyjnej wolnoamerykanki – ubolewa Elizabeth Nash, rzeczniczka Guttmacher Institute, wspierającego „prawo do aborcji”. W zamieszczonym na stronach instytutu raporcie czytamy, że w całych Stanach Zjednoczonych wśród rządzących polityków zaobserwowano większą niż dotąd „wrogość" wobec prawa do aborcji – informuje dziennik „Rzeczpospolita”.

– Instytut zajmuje się tymi sprawami prawie 12 lat, tak więc ma pewne historyczne wyczucie. Ten rok jest inny niż wszystkie – mówiła Nash w telewizji CNN.

56 procent z ponad 916 projektów ustaw dotyczących zdrowia seksualnego i rozrodczości zgłoszonych w tym roku w 49 stanowych parlamentach zawierało zapisy antyaborcyjne – wynika z opublikowanego raportu. W 2010 roku było to 38 procent. Raport zwraca też uwagę, że do końca marca w siedmiu amerykańskich stanach uchwalono 15 nowych ustaw ograniczających prawo do aborcji – czytamy w „Rzeczpospolitej”.

Wprowadzone kilka tygodni temu w Dakocie Południowej przepisy przewidują, że kobieta, która chce uśmiercić swoje nienarodzone dziecko, po wykonaniu wszelkich badań musi odczekać przed „zabiegiem” jeszcze 72 godziny. Przed dokonaniem aborcji musi się też zgłosić do specjalnego ośrodka, którego pracownik spróbuje ją przekonać do donoszenia ciąży. Lekarz musi zaproponować przyszłej matce badanie ultrasonograficzne, na którym będzie mogła zobaczyć swoje dziecko.

W stanie Utah uaktualniono przepisy dotyczące „klauzuli sumienia", dzięki czemu każdy pracownik szpitala może odmówić udziału w aborcji.

We wtorek w Kansas weszło w życie prawo dotyczące „bólu płodu". Zabrania ono – wzorem Nebraski – aborcji po 21. tygodniu, opierając się na założeniu, że wtedy płód może odczuwać ból. Gubernator Kansas podpisał też ustawę, wymagającą od dziewcząt, które nie ukończyły jeszcze 17. roku życia, zgody na aborcję od obojga rodziców. Wcześniej lekarz musiał tylko powiadomić rodziców o „zabiegu” – informuje „Rzeczpospolita”. – Te przepisy są odzwierciedleniem kultury życia, którą popierają mieszkańcy Kansas – podkreślał republikański gubernator Sam Brownback.

Również we wtorek gubernator Arizony Jan Brewer podpisała ustawę zakazującą m.in. finansowania z publicznych pieniędzy szkoleń z zakresu aborcji na uniwersytetach i w szpitalach.

Źródło: „Rzeczpospolita”

Podobne artykuły

Zastanawiasz się, jakie kartki wysłać na Wielkanoc swoim bliskim? Postaw na nasze eleganckie pakiety!

Szukasz kartek wielkanocnych, aby godnie uczcić najważniejsze święta katolickie i złożyć życzenia z nimi związane swoim bliskim? Wychodzimy naprzeciw Twoim oczekiwaniom! Już dziś możesz otrzymać od nas jeden lub więcej zestawów zawierających trzy pięknie wykonane kartki wielkanocne wraz z ozdobnymi kopertami. Skorzystaj z tej niepowtarzalnej okazji i okaż swoje przywiązanie do tradycyjnych wartości.

„Polska wymiera – w dzieciach nadzieja!” – ulicami Krakowa przeszedł XII Marsz dla Życia i Rodziny

Ulicami Krakowa – z inicjatywy Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. ks. Piotra Skargi – już po raz dwunasty przeszedł Marsz dla Życia i Rodziny. Hasłem tegorocznego wydarzenia było: „Polska wymiera – w dzieciach nadzieja”. Organizatorzy i uczestnicy podkreślali, że spotykają się w okolicznościach intensywnego ataku politycznego na instytucję rodziny, ale radosna atmosfera marszu podtrzymuje nadzieję, że polska rodzina – Bogiem silna – pokona wszelkie przeciwności.

Zarządzaj zgodami plików cookie

Informujemy, że niniejsza strona internetowa wykorzystuje pliki „cookies”. Szczegółowe informacje na temat gromadzonych plików „cookies” znajdują się w Polityce prywatności. Użytkownik poprzez kliknięcie przycisku „Akceptuję” wyraża zgodę na przetwarzanie plików „cookies”. Użytkownik może zmienić opcje przetwarzania plików „cookies” poprzez kliknięcie przycisku „Ustawienia”, a następnie wybór plików „cookies”, na które wyraża zgodę. W przypadku kliknięcia przez użytkownika przycisku "Odmawiam" przetwarzaniu będą podlegać jedynie konieczne pliki "cookies".