Asia Bibi wciąż uwięziona


Wiadomość o ułaskawieniu Asii Bibi okazała się nieprawdziwa. Według dr. Tomasza M. Korczyńskiego z organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie, informacje tego typu to wrzutki środowisk, którym zależy na wyciszeniu akcji solidarności ze skazaną na śmierć chrześcijanką. 

Przypomnijmy: Asia Bibi, matka pięciorga dzieci, została przez władze pakistańskie skazana na karę śmierci przez powieszenie. Jedyną winą kobiety były jej chrześcijańskie poglądy. Kobieta powiedziała do swoich islamskich koleżanek, od dłuższego czasu natarczywie domagających się od niej zmiany wiary, następujące słowa: „Jezus Chrystus umarł za moje grzechu i za grzechy świata. Nie zrobił tego dla was Mahomet”. W reakcji na tę wypowiedź, Asia wraz z trójką córek została pobita, a następnie zaciągnięta siłą przed sąd muzułmański, który skazał ją na powieszenie za „bluźnierstwo przeciw Mahometowi”. Wczoraj, w niektórych portalach angielskojęzycznych, pojawiła się wiadomość o jej ułaskawieniu.
– To już druga fałszywa informacja w sprawie rzekomego uwolnienia Asii Bibi – mówi dr Tomasz M. Korczyński. – Poprzednio w obiegu medialnym pojawiła się wiadomość mówiąca o tym, że kobieta została wypuszczona do domu za kaucją. To celowe działanie, które ma na celu zastopowanie rozszerzającej się akcji protestacyjnej, polegającej na zbieraniu podpisów pod petycją o ułaskawienie pakistańskiej chrześcijanki, którą to akcję promujemy jako Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Pojawienie się takiej informacji zawsze osłabia tego typu akcje, jej uczestnicy i osoby które mogłyby wziąć w niej udział mają być zadowoleni, że sprawa już się rozwiązała. A Asii Bibi grozi przecież śmierć! – dodaje. 
 
Według dr. Korczyńskiego, nawet gdyby kobieta rzeczywiście została ułaskawiona, w żaden sposób nie rozwiązałoby to problemu zagrożenia jej życia. – Dochodziło już do zamachów terrorystycznych na życie osób będących w podobnej sytuacji do Bibi. W  tym przypadku również można się tego obawiać, chociaż mamy ogromną nadzieję, że tak się nie stanie. W ubiegłych latach zdarzały się zamachy, jak np. w przypadku braci Gabriel, którzy zostali zabici po orzeknięciu przez Sąd Najwyższy o ich niewinności. Po ogłoszeniu wyroku zostali zastrzeleni przez islamskiego fanatyka na schodach Sądu Najwyższego! A więc dopiero jeśli Asia Bibi miałaby konkretne na piśmie szanse na zagwarantowanie jej i jej rodzinie wolności, choćby poprzez zorganizowanie wyjazdu z Pakistanu, kobieta mogłaby odetchnąć. Inaczej jejycie jest ciągle zagrożone – podkreśla.   
 
– Rząd w Pakistanie nie ma w sprawach religijnych nic do powiedzenia, tam rządzą fanatycy – przypomina pracownik Pomocy Kościołowi w Potrzebie. – Zginął już minister ds. mniejszości religijnych, a także gubernator Pendżabu, zabity zresztą przez własnego ochroniarza krzyczącego „Allah Akbar”. Winą obu tych polityków było tylko to, że wstawili się publicznie za Bibi. To byli ważni politycy, a jednak nie ustrzegli się fanatyków, co więc ma powiedzieć "szara" obywatelka? Do tego drugiej kategorii. Chrześcijanie w Pakistanie są wszak uważani za obywateli, po prostu, gorszych. Nikt nie będzie w stanie jej chronić! Na domiar złego, dochodzą do nas informacje, iż kobieta nadal poddawana jest przez więziennych strażników torturom psychicznym i namawiana do wyrzeczenia się Chrystusa – zaznacza dr Korczyński.
 
Ciężko powiedzieć, kto konkretnie stoi za akcją dezinformacyjną. – Winić trzeba samego diabła, a spośród czynników ludzkich trudno wskazać konkretne źródła tej akcji – zauważa dr Korczyński. – Warto podkreślić, że źródła zbliżone do pakistańskiego rządu już wcześniej wyraźnie mówiły, iż sprawę Bibi trzeba wyciszyć. Być może wczorajsze informacje to próba tego typu akcji – dodaje. 
 
Członkowie Pomocy Kościołowi w Potrzebie spotykali się z ambasadorem Pakistanu oraz parlamentarzystami tego kraju i zapewniani byli, że takie sprawy jak przypadek Asi Bibi to tylko incydenty. – Dziś wiemy, że jest zupełnie inaczej, Pakistan jest na jednym z czołowych miejsc na czarnej liście państw, gdzie chrześcijanie są prześladowani. Od 1986 roku obowiązuje tam kara śmierci za obrazę Mahometa i kara dożywocia za obrazę Koranu. Terroryści nie znają żadnych granic, skoro mogą pozwolić sobie nawet na zabicie muzułmańskiego polityka, który wstawi się za chrześcijanką – zauważa Tomasz M. Korczyński. 
 
Pomoc Kościołowi w Potrzebie przestrzega, że do wszelkich informacji o sprawie Asi Bibi należy podchodzić z dużą ostrożnością. Dopóki nie będzie bezpieczna, zachęcamy do dalszego składania podpisów pod petycją o jej uwolnienie. 
Petycję podpisać  można na anglojęzycznej stronie: http://www.callformercy.com
Na polskiej stronie: http://www.gpch.pl/index.php/akcje/48-akcje-wsparcia/575-pomoz-uwolnic-asie-bibi można znaleźć instrukcję w języku polskim, która może ułatwić złożenie tego podpisu.

K.K., piotrskarga.pl
 

Podobne artykuły

Nasz kalendarz zagwarantuje Ci 365 dni z Maryją. Nie czekaj – odbierz go już dzisiaj!

Nasz kalendarz „365 dni z Maryją” z motywem przewodnim: „Papiestwo – skała, na której stoi Święty Kościół” pomoże Ci chwalić Boga i Najświętszą Maryję Pannę oraz na nowo odkryć duchowe skarby Kościoła. Zadzwoń do nas pod numer 12 423 44 23 lub odwiedź stronę www.365dni.kalendarzmaryjny.pl i odbierz swój egzemplarz z wizerunkami Fatimskiej Pani oraz dwunastu papieży Kościoła Katolickiego!

Oddaj się w opiekę Najświętszej Rodzinie

– Kult Świętej Rodziny przychodzi w samą porę, aby leczyć rany zadane rodzinom chrześcijańskim przez ducha tego świata – pisał już ponad sto lat temu katolicki misjonarz i nauczyciel ks. Jan Berthier. Ponieważ słowa te nie straciły nic na swojej aktualności, a kryzys rodzin niestety wciąż się pogłębia, Stowarzyszenie Ks. Piotra Skargi postanowiło zorganizować kampanię „Najświętsza Rodzino, bądź naszą obroną!”

Zarządzaj zgodami plików cookie

Informujemy, że niniejsza strona internetowa wykorzystuje pliki „cookies”. Szczegółowe informacje na temat gromadzonych plików „cookies” znajdują się w Polityce prywatności. Użytkownik poprzez kliknięcie przycisku „Akceptuję” wyraża zgodę na przetwarzanie plików „cookies”. Użytkownik może zmienić opcje przetwarzania plików „cookies” poprzez kliknięcie przycisku „Ustawienia”, a następnie wybór plików „cookies”, na które wyraża zgodę. W przypadku kliknięcia przez użytkownika przycisku "Odmawiam" przetwarzaniu będą podlegać jedynie konieczne pliki "cookies".