Biskup Orlando: wojny kulturowe są dalekie od zakończenia

W USA nie cichną komentarze w sprawie zalegalizowania tzw. małżeństw homoseksualnych w Kalifornii. Decyzję stanowego Sadu Najwyższego w tej sprawie potępił ostatnio biskup Orlando Thomas Wenski, który określił ją mianem „skrajnego aktywizmu sędziowskiego”. Hierarcha przypomniał jednocześnie, że toczące się „wojny kulturowe” w społeczeństwie są dalekie od zakończenia – donosi CatholicNewsAgency.

Biskup napisał na łamach gazety „The Ocala Star Banner”, że propagatorzy „małżeństw” homoseksualnych błędnie nazywają ich przeciwników nietolerancyjnymi bigotami. „Obrona małżeństwa jako monogamicznego związku pomiędzy jednym mężczyzną a jedną kobietą nie jest bigoterią. Także wysiłki tych, którzy starają się chronić tradycyjnie rozumiane małżeństwo w konstytucjach stanowych lub federalnej, nie można nazywać nietolerancyjnymi” – zaznaczył bp Wenski.

Hierarcha oskarżył propagatorów małżeństw homoseksualnych o „narzucanie własnych poglądów i stylu życia większości społeczeństwa” wskutek redefinicji małżeństwa, które ma obejmować także związki jednopłciowe. „Kiedyś zgodnie z prawem zostanie wykorzystany przymus państwa do karania tych, którzy odmówią uznania małżeństw gejowskich” – przestrzegł biskup.

Zaznaczył, że prawo, które zezwoli na „związki małżeńskie” osób tej samej płci, zobowiąże urzędników państwowych do udzielania „ślubów” parom homoseksualnym. Szkoły publiczne będą musiały nauczać o „małżeństwach homoseksualnych” bez względu na sprzeciw rodziców w tej sprawie. W tej sytuacji nawet Pierwsza poprawka do konstytucji będzie w imię prawa naruszana.

Biskup Wenski podkreślił, że małżeństwo „ma w pierwszej kolejności zajmować się wychowaniem dzieci, które wydają się być lepiej ukształtowane dzięki ojcu i matce, którzy są sobie poślubieni”. Hierarcha stwierdził, że w interesie państwa jest wspieranie tradycyjnych małżeństw, by pomóc rozwijać się prawidłowo przyszłym pokoleniom.

Biskup napisał także, że „wojny kulturowe” są dalekie od zakończenia. Mianem „wojny kulturowej” określił konflikt pomiędzy „zdolnością pojmowania człowieka a jego stosunkiem do prawdy oraz rzeczywistości”.

Z jednej strony mamy aktywistów homoseksualnych promujących tzw. małżeństwa jednopłciowe, którzy utrzymują, że w zasadzie każdy może tworzyć własną rzeczywistość. Ta strona powołuje się na radykalną autonomię, przez co prawda nie jest określana przez naturę rzeczy lecz według własnego upodobania. Zdaniem biskupa jest to „recepta na tyranię”.

Druga strona uważa, że kobiety czy mężczyźni „nie są stwórcami samych siebie lecz stworzeniami”. „Prawda – pisze biskup Wenski – nie jest tworzona lecz dana i dlatego musi odzwierciedlać naturę rzeczy. Podejście to obiecuje, że wolność można osiągnąć jedynie poprzez przylgnięcie do obiektywnej prawdy, której nie możemy ani nigdy nie będzie można wymyślić”.

Źródło: Catholic News Agency, AS

Podobne artykuły

Polacy oddali swe rodziny pod opiekę Najświętszej Rodziny!

Wspaniały finał kampanii „Najświętsza Rodzino, bądź naszą obroną”! 28 grudnia, w uroczystość Świętej Rodziny, przedstawiciele Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi złożyli księgę z nazwiskami 16 766 uczestników kampanii w Narodowym Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu. To pokazuje, jak wielka jest u Polaków potrzeba oddania swoich rodzin pod opiekę Najświętszej Rodziny, na którą odpowiedziało nasze Stowarzyszenie!

Zarządzaj zgodami plików cookie

Informujemy, że niniejsza strona internetowa wykorzystuje pliki „cookies”. Szczegółowe informacje na temat gromadzonych plików „cookies” znajdują się w Polityce prywatności. Użytkownik poprzez kliknięcie przycisku „Akceptuję” wyraża zgodę na przetwarzanie plików „cookies”. Użytkownik może zmienić opcje przetwarzania plików „cookies” poprzez kliknięcie przycisku „Ustawienia”, a następnie wybór plików „cookies”, na które wyraża zgodę. W przypadku kliknięcia przez użytkownika przycisku "Odmawiam" przetwarzaniu będą podlegać jedynie konieczne pliki "cookies".