14 paź„Bogu dziękujcie, ducha nie gaście”. Dlaczego III RP wstydzi się Dekalogu?

Były aborter: Miłosierdzie Boże nikogo nie omija

Nieżyjący już dr Bernard Nathanson, to nie jedyny aborter, który przeżył głębokie nawrócenie, by później stać się wielkim obrońcą życia dzieci poczętych. Kolejną taką postacią jest dr John Bruchalski, prowadzący obecnie w Stanach Zjednoczonych klinikę Tepeya Family Center, oferującą m.in. pomoc kobietom ubogim.

Chociaż wychowywał się w rodzinie głęboko katolickiej, powoli zaczął odchodzić od wiary, kiedy poszedł do katolickiego koledżu [Niestety w Stanach Zjednoczonych wiele instytucji katolickich jest już jedynie z nazwy – przyp. PiotrSkarga.pl]. Tam profesorowie i koledzy mówili o tym, że nauczanie Kościoła katolickiego powinno podlegać zmianie, tak samo jak zmienia się kultura. Profesorowie uważali, że Kościół powinien dopuścić rozwody, aborcję, „małżeństwa homoseksualne,” antykoncepcję itp. – Takie podejście nie stanowiło problemu. Wciąż mogłeś uważać się za wielkiego katolika i dokonywać wyborów, które odbiegały od tradycyjnego nauczania Kościoła – wyznał doktor.

Gdy w 1983 r. wstąpił na wydział medycyny University of South Alabama, antykoncepcja i aborcja wydawały mu się „sposobem na promocję zdrowia, szczęścia i spełnienia kobiet w zakresie rozrodczości". By stać się jak najlepszym ginekologiem, uczył się różnych metod przeprowadzania aborcji, sterylizacji i zapłodnienia in vitro. Zaczął wkrótce praktykować te metody. 

Doktor zaczął mieć wątpliwości co do aborcji, gdy przekonał się, że wcale nie przynosi ona szczęścia kobietom. – Nie widziałem szczęście ani radości w klinikach – mówi. – Gdziekolwiek dokonywałem więcej aborcji, przepisywałem więcej środków antykoncepcyjnych, tam zawsze było więcej zniszczonych związków, więcej infekcji, więcej błędów.

Dr Bruchalski przyznał, że podczas swojego stażu udał się do sanktuarium w Guadalupe i tam po raz pierwszy odczuł pragnienie nawrócenia się. Dwa lata później matka zabrała go do Medjugorie w Bośni i Hercegowinie, gdzie spotkanie z młodą kobietą z Belgii, całkowicie odmieniło jego dotychczasowe życie.

Po powrocie do kraju oznajmił kolegom i swojemu przełożonemu, że nie będzie już więcej wykonywał zabiegów aborcji, sterylizacji itp. Dopiero jednak po upływie roku udało mu się skutecznie zerwać z tymi procedurami. Od tego momentu zaczął zapoznawać się z pismami Ojca Świętego Jana Pawła II na temat teologii ciała oraz z materiałami nt. naturalnego planowania rodziny.

W 1994 r. założył Tepeyac Family Center, które koncentruje się na leczeniu wad niepłodności, naturalnym planowaniu rodziny i prowadzeniu ciąży zagrożonej. Centrum szanuje naturalny rytm kobiety i uznaje świętość życia ludzkiego. Jest też jedyną kliniką, oferującą swą pomoc kobietom ubogim. W 2009 r. klinika pomogła przyjść na świat ponad 700 dzieciom. 30 proc. matek nie miało ubezpieczenia. 

Tepeyac Family Center działa obecnie pod patronatem organizacji o nazwie Divine Mercy Care, która gromadzi fundusze i realizuje programy edukacyjne. Tapeyac Family Center chce w najbliższych latach rozszerzyć ofertę swoich usług, włączając do niej poradnictwo w zakresie opieki rodzinnej, pediatrycznej i psychiatrycznej.

Doktor zauważa, że mając do czynienia z kobietami o mentalności aborcyjnej, przekonał się, iż potrzebują one nie tyle zapoznać się z poszczególnymi etapami rozwoju dziecka i możliwościami adopcji, co bardziej wysłuchania i zapewnienia ich, że późniejsze życie z ich własnym dzieckiem da się tak ułożyć, że nie pokrzyżuje to ich planów. Kobiety te traktują dzieci jak intruzów, jak wrogów, dlatego adopcja postrzegana jest podwójnie negatywnie. Doktor wyjaśnia: – Widzą one, że nie tylko nie nadają się, by zostać matkami, ale jeszcze będą musiały się pozbyć swojego dziecka. One nienawidzą tego wyboru, dlatego aborcja jawi im się jako najlepsza alternatywa, najmniej problematyczna. Lekarz podkreślił, że kobiety o mentalności aborcyjnej potrzebują wsparcia, wysłuchania, pocieszenia i miłości.

Dr Bruchalski, chce zainspirować innych lekarzy do służby życiu, zgodnie z Ewangelią. W tym celu będzie głosił wykłady na wybranych uczelniach medycznych.

– Dokonywałem aborcji, bo wierzyłem, że jest to mniejsze zło … ale zdałem sobie sprawę, że kobiety były po prostu bardziej rozbite po zabiegu. Może dla niektórych było to krótkie wytchnienie od stresu, ale związki większości z nich rozpadły się po aborcji. Dodał także, że Miłosierdzie Boże może każdego dosięgnąć. – Moje serce przeniknęło Miłosierdzie Boże. Każdy może tego doświadczyć.

Źródło: LifeSiteNews.com, AS

Podobne artykuły

Pomoc Matki Bożej na każdy czas. Także na czas wakacji!

Zaledwie w ciągu kilku dni możesz otrzymać od nas poświęcony przez kapłana Cudowny Medalik, aby podarować go swoim bliskim. Do wykonanego na polecenie i na podstawie słów Matki Bożej medalika dołączymy również pobożną Nowennę do Najświętszej Maryi Panny od Cudownego Medalika. Wystarczy, że wypełnisz krótki formularz na stronie kampanii Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi „Dar Maryi” https://darmaryi.pl/ lub zadzwonisz do nas pod numer 12 423 44 23, a Medalik i Nowenna będą Twoje!

STAŃ W OBRONIE POLSKIEJ SZKOŁY! PODPISZ PILNY APEL DO PREZYDENTA NAWROCKIEGO!

„Szkoła przestaje być placówką oświatową, a staje się pobytową placówką psychologiczno-pedagogiczną. Zanika jej podstawowa misja: przekazywanie wiedzy, stawianie wymagań i przygotowanie do życia w dojrzałym społeczeństwie. Konsekwencją tego jest również zagrożenie dla autonomii nauczycieli i de facto zagrożenie dla edukacji domowej, którą próbuje się ograniczyć”, czytamy w specjalnej petycji dotyczącej ratowania polskiej szkoły do Prezydenta RP Karola Nawrockiego przygotowanej przez Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Księdza Piotra Skargi.

Zarządzaj zgodami plików cookie

Informujemy, że niniejsza strona internetowa wykorzystuje pliki „cookies”. Szczegółowe informacje na temat gromadzonych plików „cookies” znajdują się w Polityce prywatności. Użytkownik poprzez kliknięcie przycisku „Akceptuję” wyraża zgodę na przetwarzanie plików „cookies”. Użytkownik może zmienić opcje przetwarzania plików „cookies” poprzez kliknięcie przycisku „Ustawienia”, a następnie wybór plików „cookies”, na które wyraża zgodę. W przypadku kliknięcia przez użytkownika przycisku "Odmawiam" przetwarzaniu będą podlegać jedynie konieczne pliki "cookies".