
Były transseksualista opowiada o życiu pełnym udręki z powodu operacji zmiany płci
Walt Heyer jako mały chłopiec dorastał w otoczeniu typowo chłopięcych zabawek: kowbojów, samochodów i gitary. Pewnego dnia jego babcia zażartowała sobie z niego i kazała mu sobie wyobrazić, że jest dziewczynką. Uszyła mu fioletową szyfonową sukienkę, którą zakładał, gdy ona go odwiedzała. W ten sposób – jak wspomina – fioletowa sukienka sprawiła, iż przez 35 lat podążał ścieżką „udręki, rozczarowania, żalu i smutku”, zmieniając płeć. Problemy z tożsamością doprowadziły go do alkoholizmu i narkomanii. Próbował nawet targnąć się na swoje życie.










