Niedawna katastrofa prezydenckiego samolotu, na pokładzie którego poniosło śmierć wiele wybitnych postaci polskiego życia publicznego przyniosła nam – po raz kolejny w ostatnich latach – narodową żałobę i pełne troski pytania o polityczną przyszłość naszego państwa. Ukazała także dwoistość postaw wobec dramatycznych wydarzeń dotykających ludzkiej zbiorowości. Ogromny religijno-narodowy zryw Polaków w trakcie żałoby stał się potężnym ciosem zadanym publicznej, jak się wydawało wszechpotężnej dyktaturze relatywizmu, na której politycy ufundowali tak zwaną III RP, nie dokonując wcześniej niezbędnego rozliczenia z komunistycznym totalitaryzmem i nie opierając przyszłości państwa na jedynym trwałym fundamencie – Dekalogu. Czy zatem można patrzeć na smoleńską tragedię tylko w kategoriach doczesnych? Czy katolicy mogą nie dostrzegać znaków czasu, śladów ingerencji Bożej Opatrzności w dzieje poszczególnych narodów? Wreszcie, czy obserwowane przez nas w ostatnim czasie odrodzenie ducha katolickiego i ducha patriotycznego może przynieść nie tylko doraźne, ale i trwałe owoce nawrócenia, a w ślad za nim pozytywną przemianę życia publicznego w Polsce? Zastanawiają się nad tymi kwestiami autorzy i rozmówcy „Polonia Christiana” w najnowszym, majowo-czerwcowym numerze dwumiesięcznika.