
O metodzie demokratycznej i nazistowskiej na przykładzie eutanazji
Współcześni eutanaziści reagują nerwowo, gdy się ich porównuje z hitlerowcami. Znany refren w takich przypadkach brzmi: „gdy dwaj mówią to samo, to jeszcze nie jest to samo”. Różnica ma polegać na tym, że „ponurzy synowie postępu” chcą dobijania chorych w imię wolności i walki z cierpieniem, zaś naziści nikogo nie pytali o zgodę. To prawda – naziści działali metodami totalitarnymi, demokraci posługują się metodą „dialogu”, przekonywania, sugestii. W demokracji nie wymusza się zgody, lecz ją produkuje – pisze w swoim blogu Dariusz Zalewski.







