
Król Rózi
Czyściła ubikacje w krakowskim szpitalu, choć była wykształconą pielęgniarką. I nie wyglądała przy tym na nieszczęśliwą. Ani złośliwe szefowe, ani koleżanki, ani nawet rodzone siostry nie miały pojęcia, że Rozalia jest mistyczką, której wizje rzucą na kolana tysiące ludzi. Gdyby nie to, że spowiednik kazał jej spisywać wizje, nic byśmy o nich dzisiaj nie wiedzieli. Rozalia Celak nie miała bowiem najmniejszej ochoty tymi objawieniami się przechwalać. Tylko spowiednikom uparcie powtarzała, że Jezus chce, by Polacy zmienili swoje życie na wzór Serca Jezusowego i uznali Go za swojego króla – pisze Przemysław Kucharczak w „Gościu Niedzielnym”.





