13 paźAbp Fulton Sheen. Kim jest nowy błogosławiony Kościoła?

Chrześcijanie uciekają przed islamskim reżimem Syrii


Arcybiskup Aleppo grecko-melchickiego Kościoła katolickiego, Jean-Clément Jeanbart przestrzega przed „islamskim reżimem“ w Syrii. Hierarcha nie kryje obaw o los chrześcijan w tym kraju. „Wcześniej zapewnione było jeszcze bezpieczeństwo, teraz chrześcijanie, ci którzy mogą, opuszczają, kraj” – powiedział arcybiskup w rozmowie z szwajcarską agencją katolicką KIPA/APIC. 

Według niepotwierdzonych doniesień w czasie niedawnych rozruchów w mieście Homs zamordowano dziesiątki chrześcijan, co spowodowało, że pozostali wyznawcy Chrystusa uciekli z większości dzielnic miasta.
 
„W Aleppo, jak na razie panuje spokój“ – poinformował abp Jeanbart. Zarzucił on światowym mediom, że „nieuczciwie przedstawiają sytuację w Syrii i dolewają oliwy do ognia“. „Media nie informują o tym, że do Syrii wysyłani są islamscy ekstremiści i najemnicy z Turcji, Iraku, Jordanii, Libii czy Pakistanu” – podkreślił hierarcha.
 
Jego zdaniem tylko dialog może uratować kraj przed katastrofą. Ponadto czekają jeszcze na wprowadzenie w życie zapowiadane reformy a opozycja, jak na razie, odmawia rozmów. W przypadku upadku obecnego rządu abp Jeanbart nie kryje obaw, że władzę przejmą radykalni islamiści. Ich uzbrojone grupy „sieją terror i śmierć w wielu regionach kraju”. Przypomniał, że dotychczas co najmniej 2 tys. cywilów, żołnierzy i policjantów padło ofiarami ich nienawiści „Często byli oni torturowani, okaleczani i mordowani” – powiedział.
 
Przyznał, że większość Syryjczyków, w tym chrześcijan opowiada się za głębokimi reformami i zmianami w rządzeniu krajem. „Przede wszystkim chodzi o skończenie z dyktaturą jednej partii i wprowadzenie demokratycznych rządów, które będą szanowały prawdziwą wolność i prawa każdej jednostki” – powiedział arcybiskup Aleppo zaznaczając, że niewielu Syryjczyków chce radykalnych zmian, które mogłyby doprowadzić do rzezi i niebezpiecznej próżni we władzach.
 
Spośród prawie 20 mln Syryjczyków chrześcijanie stanowią od 8 do 10 procent społeczeństwa. Do czasu wybuchu konfliktu Syria była wzorem współistnienia różnych religii, co było czymś wyjątkowym na Bliskim Wschodzie.
 
Wczoraj Rosja i Chiny zawetowały projekt rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ w sprawie Syrii. Ponad 13 członków głosowało w Nowym Jorku za przyjęciem przygotowanego przez państwa Ligii Arabskiej i wspieranego przez państwa europejskie dokumentu, który wzywał do ustąpienia autorytarnego prezydenta Baszara el-Asada i dopuszczenia możliwość interwencji zbrojnej innych państw dla zaprowadzenia pokoju. Decyzja Moskwy i Pekinu spotkała się z ostrą krytyką wspólnoty międzynarodowej.
 
Według nie potwierdzonych doniesień na krótko przed głosowaniem w Radzie Bezpieczeństwa syryjskie wojsko miało ostrzelać centrum Homs, w wyniku którego miały zginąć setki cywilów. Rząd syryjski zaprzecza tym doniesieniom. Jego zdaniem wojsko nie ostrzeliwuje jakichkolwiek dzielnic miasta, a informacje rozgłaszane przez media uznaje za celowe wzniecanie przemocy. Przyznaje, że działania zbrojne miały miejsce, ale zostały one dokonane przez niezidentyfikowane grupy zbrojne.
 
Krwawy konflikt w Syrii trwa już od połowy marca ub.r. W ciągu ostatnich dziesięciu miesięcy kosztował on życie ponad 5 tys. ludzi. USA, większość państw europejskich oraz syryjska opozycja obwiniają za ich śmierć władze syryjskie. One zaś wskazują, że za zabójstwami stoją kontrolowani i wspierani zza granicy sabotażyści i zbrojne grupy terrorystów.

Jak podaje Radio Watykańskie, na ucieczkę z bliskowschodniego kraju zdecydowało się m.in. 30 proc. chrześcijańskich mieszkańców Homs. W sobotę zakończył się ostrzał tego miasta. Ludność natychmiast rozpoczęła przeczesywanie ruin w poszukiwaniu zabitych i rannych krewnych.

Źródło: KAI, Radio Watykańskie

Podobne artykuły

Zarządzaj zgodami plików cookie

Informujemy, że niniejsza strona internetowa wykorzystuje pliki „cookies”. Szczegółowe informacje na temat gromadzonych plików „cookies” znajdują się w Polityce prywatności. Użytkownik poprzez kliknięcie przycisku „Akceptuję” wyraża zgodę na przetwarzanie plików „cookies”. Użytkownik może zmienić opcje przetwarzania plików „cookies” poprzez kliknięcie przycisku „Ustawienia”, a następnie wybór plików „cookies”, na które wyraża zgodę. W przypadku kliknięcia przez użytkownika przycisku "Odmawiam" przetwarzaniu będą podlegać jedynie konieczne pliki "cookies".