13 paźAbp Fulton Sheen. Kim jest nowy błogosławiony Kościoła?

Hiszpania: wychowanie do aborcji

Hiszpańskie Ministerstwo Zdrowia rozpoczęło wielką kampanię społeczną skierowaną do młodzieży i nastolatków na rzecz ich "zdrowia seksualnego". W swoim sloganie sprowadza ona całą kwestię do "bezpiecznego seksu", a na poziomie merytorycznym jeszcze bardziej ją upraszcza – przekonuje do używania prezerwatyw, które mają być "najskuteczniejszym sposobem" na uniknięcie chorób przenoszonych drogą seksualną oraz "niechcianych ciąż" – informuje „Nasz Dziennik”.
 
Jednocześnie wprowadzany jest do szkoły nowy obowiązkowy przedmiot – Wychowanie obywatelskie. Jak podaje dziennik, obok promocji seksu bez zobowiązań i antykoncepcji jest tam miejsce na apologię homoseksualizmu i "rodzin homoseksualnych", a nawet – według doniesień o planowanych materiałach dydaktycznych – praktyk zoofilskich lub seksu grupowego.
 
W związku z powyższym nie może dziwić fakt, że młodzież zachęcana do swobody seksualnej i "ubezpieczana" odpowiednim zapleczem aborcyjnym chętnie korzysta z propozycji "wolnej miłości". Liczba "niechcianych ciąż" wśród hiszpańskich nastolatek rośnie z roku na rok i z roku na rok rośnie liczba aborcji w tej grupie – wskaźnik aborcji u niepełnoletnich wzrósł w ciągu ostatniej dekady z 35 do 57 proc. Według badań z 2005 r., 11 proc. nastolatek ma za sobą więcej niż jedną aborcję
 
Niestety, współpracujący z hiszpańskim rządem eksperci ds. edukacji seksualnej nie wiążą nieskuteczności swoich strategii z błędnymi założeniami. Jak podaje „Nasz Dziennik”, demograf konsultująca rządowy program na rzecz "zdrowia seksualnego" młodzieży Margarita Delgado tłumaczy, że problem narastających aborcji wśród nastolatek to kwestia wysokich cen prezerwatyw i długich okresów oczekiwania na konsultację z fachowcem ds. planowania rodziny w specjalnych centrach.
 
Przerażenie rządu Hiszpanii budzą natomiast spadające wskaźnikami urodzeń. Dlatego obok legalizacji związków homoseksualnych czy promocji swobody seksualnej w szkole, w telewizji i na ulicznych billboardach promuje on obecnie wprowadzenie becikowego dla wszystkich rodziców – również samotnych czy adoptujacych – oraz powszechną edukację przedszkolną dla dzieci od zera do trzech lat. – czytamy w „Naszym Dzienniku”.
 
Źródło: "Nasz Dziennik"

Podobne artykuły

Niepodległość marnie nam wychodzi…

Czym jest niepodległość – nie jako hasło z przeszłości, ale realne wyzwanie współczesności? Autorzy najnowszego numeru podejmują refleksję nad historycznymi i obecnymi przyczynami osłabienia polskiej suwerenności, analizując wpływ Unii Europejskiej, elit politycznych oraz przemian kulturowych. Zastanawiają się również, czy Polacy rzeczywiście chcą być wolnym narodem.

Zarządzaj zgodami plików cookie

Informujemy, że niniejsza strona internetowa wykorzystuje pliki „cookies”. Szczegółowe informacje na temat gromadzonych plików „cookies” znajdują się w Polityce prywatności. Użytkownik poprzez kliknięcie przycisku „Akceptuję” wyraża zgodę na przetwarzanie plików „cookies”. Użytkownik może zmienić opcje przetwarzania plików „cookies” poprzez kliknięcie przycisku „Ustawienia”, a następnie wybór plików „cookies”, na które wyraża zgodę. W przypadku kliknięcia przez użytkownika przycisku "Odmawiam" przetwarzaniu będą podlegać jedynie konieczne pliki "cookies".