13 paźAbp Fulton Sheen. Kim jest nowy błogosławiony Kościoła?

Idziemy śladem naszych dwóch patronów

Rozmowa ze Sławomirem Skibą, wiceprezesem i założycielem Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Księdza Piotra Skargi z okazji jubileuszu dwudziestolecia Stowarzyszenia.

Powołując dwadzieścia lat temu Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi jego członkowie–założyciele wybrali patrona, który odegrał doniosłą rolę w naszej historii, chociaż w podręcznikach szkolnych jego postać nie jest odpowiednio doceniona. Drugim, bardziej współczesnym patronem, jest prof. Plinio Corrêa de Oliveira, wielki obrońca trzech filarów cywilizacji chrześcijańskiej: tradycji, rodziny i własności. W jakim stopniu myśli tych dwóch wielkich postaci wyznaczają kierunki pracy Stowarzyszenia?

Zarówno ksiądz Piotr Skarga, jak i Plinio Corrêa de Oliveira w centrum swojego życia postawili poświęcenie dla najwyższych wartości. Obydwaj zmagali się z wrogami Kościoła, a ich bronią były: myśl, idea, słowo. Obydwu naszych patronów łączy też z pewnością wielka umiejętność analitycznej, wręcz precyzyjnej oceny stanu wyjściowego świata materialnego i duchowego, w jakim żyli. Dokonali też prognozy przyszłościowej, kreśląc zagrożenia cywilizacyjne, jakie były efektem działań rewolucyjnych prądów myślowych. Rewolucja reformacji i rewolucja nihilistycznego liberalizmu dają się sprowadzić do wspólnego mianownika – świadomego przekreślania tradycji, negowania roli Kościoła i deformowania społeczeństw, rodzin, państw. Ksiądz Piotr Skarga widział początek rewolucji antychrześcijańskiej, doktor Plinio Corrêa de Oliveira opisał końcowy jej etap. Za nim może być albo całkowity chaos, albo – jeżeli społeczeństwa wyrosłe kultury chrześcijańskiej obudzą się – nawrócenie się i odbudowa porządku moralnego. Tak, czy inaczej Pan Bóg – jedyny Władca historii – upomni się o swoją własność i zainterweniuje, czy się to komuś podoba, czy nie.

 

Jak od tych intelektualnych rozważań przejść do działań niezbędnych w XXI wieku?

Nasi patroni byli wielkimi postaciami. Ich orężem była świętość życia i niesamowity intelekt, ale byli też mocno osadzeni w realiach współczesnych sobie społeczeństw. Ksiądz Piotr Skarga wiedział, że zalew protestantyzmu oraz niezwalczane wady i grzechy społeczne przyniosą zgubę duchową i materialną Ojczyźnie. Za swój obowiązek uznał walkę o religię katolicką i o katolicką Polskę. To oczywiste, że ksiądz Skarga nie potrafiłby oddzielić polskości od religii katolickiej.

Prof. Plinio Corrêa de Oliveira, walcząc w obronie tradycji, rodziny i własności, pokazywał nam, że bez gwarancji dla nich i ich stabilności nie będzie normalnego społeczeństwa, tylko grupy sklecone jakąś marksistowską zaprawą. Nasi patroni rozumieli, że albo cywilizacja będzie chrześcijańska, albo nie będzie jej wcale. A to oznacza, że rozważania intelektualne powinniśmy sprowadzać do bardzo konkretnej pracy, takiej, jaką wykonuje już od dwóch dekad nasze Stowarzyszenie.

 

Trudno byłoby wyliczyć wszystkie akcje, które organizowało lub współorganizowało Stowarzyszenie. Zrealizowane publikacje, wydawnictwa i czasopisma dałyby pewnie nakład milionów egzemplarzy. Jaki jest efekt tego ogromu pracy?

Efekt naszej pracy to oczywiście nie tylko liczby akcji, publikacji i wydarzeń. Wyjątkowo ważne jest, że po chwilowym zobojętnieniu na kwestię obecności religii w życiu publicznym obudziliśmy sumienia tysięcy rodaków. Stało się to dzięki pomocy i wsparciu naszych darczyńców, od samego początku działania Stowarzyszenia współtworzących te dzieła. W Polsce na szczęście religijność jest głębsza i nadal żywa. Przebudzenie, jakie dokonuje się między innymi w proteście wobec agresywnej ateizacji, daje nam wielką szansę bycia siłą sprawczą zmian w całym regionie i w świecie.

 

W jaki sposób Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi pomaga wiernym w innych krajach?

Naszym zadaniem jest umacnianie wiary i moralności głównie w Polsce. Pamiętamy jednak, że Kościół katolicki to Kościół powszechny, nie ograniczony liniami na mapie. Na ile możemy, pomagamy też wiernym w innych państwach, bliskich nam geograficznie i kulturowo. Na Polskę wiele narodów patrzy z nadzieją, czeka na przykład działania i pomoc na starcie. Pomagaliśmy już w przenoszeniu naszych doświadczeń m.in. na Litwę, Słowację, Chorwację, do Estonii i Australii. To „misyjne” działanie jest potrzebne katolikom w całej Europie, szczególnie w tej, która omamiona konsumpcjonizmem odeszła od Boga, oraz w tej, która została „przeorana ateizmem” w czasach komunistycznych. Teraz, za naszym przykładem, zagraniczni partnerzy tworzą lokalne struktury środowisk katolickich ukierunkowanych na walkę o tradycję, rodzinę i własność. Organizowane są „Marsze dla życia”, jak na przykład w Chorwacji. Jako na największym a zarazem najbardziej katolickim państwie w Europie Środkowej spoczywa na nas obowiązek dawania dobrego przykładu oraz udzielania pomocy innym. Tam, gdzie obroniona będzie cywilizacja chrześcijańska, będzie się żyło spokojniej i bezpieczniej. Pamiętajmy też, że na każdym katoliku spoczywa obowiązek głoszenia wiary. Dzięki tysiącom ludzi dobrej woli możemy robić to w Polsce i za granicą. Pamiętamy jednocześnie, że nie możemy liczyć tylko na własne – ludzkie siły. Otuchy i pewności zwycięstwa dodają nam słowa naszej Matki wypowiedziane w Fatimie: W końcu jednak moje Niepokalane Serce zatriumfuje!

Rozmawiał

Jan Bereza

Podobne artykuły

Zarządzaj zgodami plików cookie

Informujemy, że niniejsza strona internetowa wykorzystuje pliki „cookies”. Szczegółowe informacje na temat gromadzonych plików „cookies” znajdują się w Polityce prywatności. Użytkownik poprzez kliknięcie przycisku „Akceptuję” wyraża zgodę na przetwarzanie plików „cookies”. Użytkownik może zmienić opcje przetwarzania plików „cookies” poprzez kliknięcie przycisku „Ustawienia”, a następnie wybór plików „cookies”, na które wyraża zgodę. W przypadku kliknięcia przez użytkownika przycisku "Odmawiam" przetwarzaniu będą podlegać jedynie konieczne pliki "cookies".