13 paźAbp Fulton Sheen. Kim jest nowy błogosławiony Kościoła?

Marsz równości – równi i równiejsi, czy zaburzenia tożsamości płciowej


Koniec listopada w Poznaniu to pod pewnym względem „koniec świata”: pod pretekstem marszu równości i tolerancji ruszają przez miasto gromady równiejszych (bo wszystko im wolno) i tolerancyjnych (oczywiście dla siebie, nie dla innych), czyli gromady homoseksualistów, biseksualistów, transeksualistów, transwestytów… Na razie nie ujawniają się pedofile, zoofile, nekrofile, sadyści, masochiści – ale nie łudźmy się, oni też tam są!

Wobec zmasowanej i niezwykle skutecznej propagandy progejowskiej i jej podobnym, człowiek czasami już nie wie, o co w tym wszystkim chodzi. Żeby więc nie dać się zwariować i ogłupić, przyjrzyjmy się chociaż niektórym.
 
Transseksualizm jest zaburzonym poczuciem własnej płci. Człowiek nie czuje się pewny swojej kobiecości lub męskości, odrzuca swoją biologiczną rolę płciową, wybiera przeciwną i odpowiednio do niej się zachowuje.
 
Transseksualizm polega na niezgodności między budową biologiczną ciała a psy­chicznym poczuciem płci. Oznacza to, że kobieta uważa się za mężczyznę, a mężczyzna za kobietę, i tak też stara się zachowywać, kiedy tylko jest to możliwe. Towarzyszy temu bar­dzo silne pragnienie zmiany płci biologicznej, traktowanej jako pomyłka natury, na tę, która jest odczuwana jako naprawdę własna; zdarza się nawet, że trans­seksualista mówi o odzyskaniu płci. Pragnienie to może prowadzić do podjęcia działań w tym kierunku, czyli do operacyjnej zmiany narządów płciowych (w Polsce jest to możliwe pod warunkiem wcześniejszej zmiany płci metrykalnej przeprowadzonej na drodze sądowej). Możliwości medycyny w tym zakresie są obecnie duże, zawsze jednak jest to proces skomplikowany i długotrwały, a zmiany są zasadniczo tylko zewnętrzne (np. u męż­czyzn amputacja jąder i prącia, wytworzenie sztucznej pochwy, rozwój piersi). Zmiany we­wnętrzne są natomiast nieznaczne i uzyskuje się je pod warunkiem przyjmowania hormonów. Pozostaje przy tym otwarta kwestia, czy nawet udana operacja spełni oczekiwania pacjenta i przyniesie mu ulgę: Transseksualizm nie jest zaburzeniem pierwotnie zlokalizowanym w sferze seksualnej. Istota zaburzenia tkwi znacz­nie głębiej i dotyczy identyfikacji i roli płciowej (prof. Kazimierz Imieliński, seksuolog).  Zatem jest mało prawdopodobne, że zabieg chirurgiczny będzie efektywny, ponieważ problemy, które leżą u podstaw zaburzenia, pozostają w dalszym ciągu nierozwiązane.
 
Różnica między homoseksualistą a transseksualistą polega na tym, że mężczyzna homoseksualny nie uważa się za kobietę i nie pragnie nią być, kobieta homoseksualna nie uważa się za mężczyznę i nie pragnie być nim, a transseksualiści odwrotnie.
 
Transwestytyzm (łac. trans – za, poza, vestire – ubierać) to uzyskiwanie podniecenia seksualnego i rozko­szy seksualnej w wyniku przebierania się w odzież płci przeciwnej, przy czym za trans­we­stytę uważa się tylko osobę, która przebiera się z pobudek seksualnych. Ubiór i od­grywanie roli płci przeciwnej staje się wówczas źródłem osiągnięcia sa­tysfakcji seksualnej, a po orgazmie (będącym najczęściej wynikiem masturbacji), transwestyta wraca do swego biologicznego wcielenia. Zaburzenie to, podobnie jak inne zaburzenia identyfikacji płciowej, dotyka głównie mężczyzn. Trzeba jednak mieć świadomość, że u kobiet transwestytyzm może być niedo­strzegalny – moda pozwala kobietom ubierać się po męsku, przez co kobieta może nawet nie zdawać sobie sprawy z własnego transwestyty­zmu.
 
Transwestytyzmu nie można utożsamiać z homoseksualizmem. Typowy transwestyta to heteroseksualny, pozornie zwykły mężczyzna, który ubiera się i zachowuje po męsku (tak, jak to rozumie). Jednak co jakiś czas pojawia się u niego potrzeba przemienienia się w kobietę. Wtedy zakłada kobiece ubranie, często także perukę, robi makijaż i występuje w swoje kobiece ego. W pewnym sensie opuszcza on swoją pierwotną płeć; można powiedzieć, że ma w sobie dwie osobowości, a każda z nich może mieć inne wzorce zachowań. Warto jeszcze wspomnieć o drag queens. Drag queen to mężczyzna upodabniający się strojem, makijażem i zachowaniem do kobiety, występujący na estradach klubowych. W większości przypadków artystami przebranymi za drag queens są mężczyźni homoseksualni, a nie transwestyci. Ich występy, będące częścią kultury gejowskiej, odbywają się zazwyczaj w klubach gejowskich oraz paradach.
 
Stanowisko Kościoła
 
Tak zwana „zmiana płci” jest od strony moralnej oceniana zdecydowanie negatywnie i powoduje niemożność zawarcia sakramentalnego małżeństwa. Z chrześcijańskiego punktu widzenia wszelkie zachowania transseksualistów są traktowane jako zachowania homoseksualne.

www.katolickarodzina.pl


Podobne artykuły

Polacy oddali swe rodziny pod opiekę Najświętszej Rodziny!

Wspaniały finał kampanii „Najświętsza Rodzino, bądź naszą obroną”! 28 grudnia, w uroczystość Świętej Rodziny, przedstawiciele Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi złożyli księgę z nazwiskami 16 766 uczestników kampanii w Narodowym Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu. To pokazuje, jak wielka jest u Polaków potrzeba oddania swoich rodzin pod opiekę Najświętszej Rodziny, na którą odpowiedziało nasze Stowarzyszenie!

CZY POLSCE GROZI KOLEJNY ROZBIÓR? [PANFIL, KWAŚNIEWSKI, POLIT, KARPIEL]

Czy Polsce grozi kolejny rozbiór? To pytanie padło podczas spotkania krakowskiego klubu „Polonia Christiana”. O zagrożeniach dla swobody i sprawczości politycznej naszej Ojczyzny rozmawiali: Jerzy Kwaśniewski, prezes Instytutu Ordo Iuris, prof. Tomasz Panfil i prof. Jakub Polit. Spotkanie poprowadził Łukasz Karpiel, zastępca redaktora naczelnego PCh24.pl.

Zarządzaj zgodami plików cookie

Informujemy, że niniejsza strona internetowa wykorzystuje pliki „cookies”. Szczegółowe informacje na temat gromadzonych plików „cookies” znajdują się w Polityce prywatności. Użytkownik poprzez kliknięcie przycisku „Akceptuję” wyraża zgodę na przetwarzanie plików „cookies”. Użytkownik może zmienić opcje przetwarzania plików „cookies” poprzez kliknięcie przycisku „Ustawienia”, a następnie wybór plików „cookies”, na które wyraża zgodę. W przypadku kliknięcia przez użytkownika przycisku "Odmawiam" przetwarzaniu będą podlegać jedynie konieczne pliki "cookies".