Niemcy: sukces gospodarczy możliwy dzięki firmom rodzinnym


O sukcesie gospodarczym Niemiec nie decyduje wielki przemysł, ale tysiące małych i średnich firm rodzinnych, zatrudniających dwie trzecie pracowników. W
pierwszym kwartale 2011 r. Niemcy odnotowały 1,5 proc. wzrost gospodarczy. To największy wzrost zarejestrowany z roku na rok od czasu zjednoczenia. Wyniki gospodarcze wyraźnie poprawiły się w ciągu ostatnich kilku lat, przekraczając poziom sprzed kryzysu z początku 2008 roku. 

Według danych opublikowanych na początku tygodnia, znacznie poprawił się eksport (w marcu osiągnął on wyjątkowo wysoki poziom 98,3 mld euro) i spadło bezrobocie, poniżej 3 mln osób, po raz pierwszy w ciągu ostatnich 19 lat.

Ożywienie gospodarcze to zasługa małych i średnich firm, umiejących się dostosować do potrzeb rynku. Są to najczęściej niewielkie zakłady produkcyjne, prowadzone przez jego właścicieli – często rodziny wielopokoleniowe, które zatrudniają lojalnych pracowników lokalnych, przeszkolonych w firmie w ramach praktyk zawodowych. 

Ponad dwie trzecie tego typu firm znajduje się w małych miastach i na obszarach wiejskich – zwłaszcza w Nadrenii i Badenii-Wirtembergii. Średnio działają one na rynku od ponad 70 lat i zatrudniają ponad dwie trzecie pracowników w kraju. W sumie wytwarzają połowę PKB. 

Firmy rodzinne zwykle koncentrują się na produkcji rzeczy podstawowych, niezbędnych maszyn, urządzeń, czy narzędzi. – Mocnymi stronami małych i średnich firm, działających na lokalnym rynku, jest ich koncentracja na długoterminowym przetrwaniu i lojalność wobec pracowników oraz dostawców – uważa  konsultant w zakresie zarządzania, Bernd Venohr.  

Właściciele tak zarządzają firmami, aby przetrwały one do następnego pokolenia. Z niedawno przeprowadzonych badań wynika, że firmy takie, nawet w dobie kryzysu i drastycznego spadku liczby zamówień, koncentrują się na  utrzymaniu wykwalifikowanych pracowników. Inwestują w badania, rozwój i sprzedaż, podczas gdy wiele spółek państwowych – gdy spada liczba zamówień – w pierwszej kolejności decydują się na zwolnienia pracowników, by osiągnąć krótkoterminowe cele i doraźną poprawę wyników finansowych. Firmy, które nie zwalniają wykwalifikowanego personelu, są w stanie bardzo szybko odbić się od dna, gdy koniunktura się polepszy.

Niemieckie firmy koncentrują się na produkcji przemysłowej, bardziej niż przedsiębiorstwa w innych państwach, np. w Wielkiej Brytanii czy Stanach Zjednoczonych i wyjątkowo dbają o jakość wytworzonych towarów.

Źródło: „The Local Germany’s News”, AS

Podobne artykuły

CZY POLSCE GROZI KOLEJNY ROZBIÓR? [PANFIL, KWAŚNIEWSKI, POLIT, KARPIEL]

Czy Polsce grozi kolejny rozbiór? To pytanie padło podczas spotkania krakowskiego klubu „Polonia Christiana”. O zagrożeniach dla swobody i sprawczości politycznej naszej Ojczyzny rozmawiali: Jerzy Kwaśniewski, prezes Instytutu Ordo Iuris, prof. Tomasz Panfil i prof. Jakub Polit. Spotkanie poprowadził Łukasz Karpiel, zastępca redaktora naczelnego PCh24.pl.

Zarządzaj zgodami plików cookie

Informujemy, że niniejsza strona internetowa wykorzystuje pliki „cookies”. Szczegółowe informacje na temat gromadzonych plików „cookies” znajdują się w Polityce prywatności. Użytkownik poprzez kliknięcie przycisku „Akceptuję” wyraża zgodę na przetwarzanie plików „cookies”. Użytkownik może zmienić opcje przetwarzania plików „cookies” poprzez kliknięcie przycisku „Ustawienia”, a następnie wybór plików „cookies”, na które wyraża zgodę. W przypadku kliknięcia przez użytkownika przycisku "Odmawiam" przetwarzaniu będą podlegać jedynie konieczne pliki "cookies".