”Prawo” do publicznego manifestowania dewiacji

W "Gazecie Wyborczej" z 4.09.2005 r. ukazał się artykuł autorstwa Adama Michnika pt. "Geje i rewolucja moralna", który wskazuje na zmianę taktyki laickiej rewolucji kulturalnej w zakresie promocji homoseksualizmu w Polsce.

Po fiasku na polu legislacyjnym, jakim było nieuchwalenie przez Sejm ustawy legalizującej związki homoseksualne oraz ustawy o równym statusie kobiet mężczyzn, organizacje homoseksualne wespół ze środowiskami wojującego laicyzmu zostały zmuszone do zmiany taktyki.

Nieprzychylność społeczeństwa oraz brak przepisów, które pozwalałyby homoseksualistom na zawieranie związków równorzędnych z małżeństwem i gwarantowałyby im bezkarność w publicznym manifestowaniu swoich zachowań dzięki urzędowi do przeciwdziałania dyskryminacji (czyli politycznie poprawnej prokuraturze), grożą organizacjom homoseksualnym całkowitym zniknięciem z życia publicznego.

Można przypuszczać jak ważna dla laickiej rewolucji kulturalnej jest promocja homoseksualizmu, skoro jeden z czołowych ideologów lewicy, po prawie dwuletnim milczeniu wobec publicznych inicjatyw organizacji homoseksualnych, zabrał w końcu głos.

We wspomnianym tekście redaktor Michnik chcąc nadać sobie pozory bezstronności i braku osobistego zaangażowania w sprawę, mówi o swoim konserwatywnym przekonaniu, że homoseksualizm nie nadaje się do publicznego manifestowania, a parady wzbudzają w nim odczucie zażenowania i estetycznego niesmaku. Po tym erystycznym zabiegu, wkomponowanym w wywód na temat prześladowań homoseksualistów na Kubie, autor stawia pytanie: "czy nie słuszniej bronić prawa gejów do Parady Równości, niż deptać to prawo wspólnie z dziwacznymi sojusznikami typu Fidela Castro w rewolucji moralnej przeciw gejom?"

Jednak pytanie zawiera fałszywe założenie, że homoseksualiści mają prawo do publicznego demonstrowania swoich dewiacyjnych postaw. W oparciu o tę błędną przesłankę autor tworzy fałszywą alternatywę pomiędzy obroną a deptaniem tego rzekomego prawa, a dla wyraźnego wskazania, która z alternatywnych tez jest słuszna, osoby depczące to rzekome prawo stawia w szeregu sojuszników Fidela Castro.

Dlaczego homoseksualiści mają prawo do demonstrowania swoich zachowań, Pan Redaktor nie wyjaśnia, gdyż widocznie przyjął to jako pewnik. Czyżby ocenił, że homoseksualizm jest dobry i społecznie pożyteczny, a jeżeli jest zły i społecznie szkodliwy, to dlaczego przyznawać mu prawo do publicznego manifestowania?

Fakt, że niesprawiedliwe reżimy prześladują homoseksualistów niehumanitarnymi metodami nie zmienia patologicznej istoty tego zjawiska. Nie można twierdzić, że ktoś ma prawo promować dewiacyjne zachowania w społeczeństwie przywiązanym do swoich chrześcijańskich korzeni, tylko dlatego, że zachowania te są zwalczane gdzie indziej przez totalitarny reżim. Stosując taką logikę należałoby rehabilitować wszystkich przestępców prześladowanych przez reżim komunistyczny czy nazistowski. Zło czynu przestępczego czy dewiacyjnego zachowania tkwi bowiem w nich samych, a nie zależy od ustroju czy szerokości geograficznej.

Stąd każde cywilizowane społeczeństwo ma prawo i obowiązek bronić się przed patologiami społecznymi, do których należy również homoseksualizm.

Przyznanie przez władze prawa do publicznego demonstrowania zachowań homoseksualnych stanie się powodem do uznania tego zjawiska za dopuszczalne moralnie i obyczajowo, a gdy społeczeństwo już się z nim "oswoi" będzie można spokojnie zmierzać do prawnego zrównania związków homoseksualnych z małżeństwem.

Po tegorocznych wyborach trudno będzie w Sejmie uchwalić ustawę legalizującą jednopłciowe związki i przez najbliższe lata organizacjom homoseksualnym pozostanie jedynie walka o "prawo" do publicznego demonstrowania dewiacji.

Jednak przy wsparciu laickich mediów i dzięki pomocy prawniczych tricków mają szansę na uzyskanie legalnego dostępu do publicznego demonstrowania swoich zachowań.

Czy to się uda, zależeć będzie od nowowybranych władz, które albo będą stanowić sprawiedliwe prawa i podejmować słuszne decyzje, albo ulegając naciskom laickiej propagandy oprą swoje działania o prawo pozbawione sprawiedliwości?

Podobne artykuły

Zastanawiasz się, jakie kartki wysłać na Wielkanoc swoim bliskim? Postaw na nasze eleganckie pakiety!

Szukasz kartek wielkanocnych, aby godnie uczcić najważniejsze święta katolickie i złożyć życzenia z nimi związane swoim bliskim? Wychodzimy naprzeciw Twoim oczekiwaniom! Już dziś możesz otrzymać od nas jeden lub więcej zestawów zawierających trzy pięknie wykonane kartki wielkanocne wraz z ozdobnymi kopertami. Skorzystaj z tej niepowtarzalnej okazji i okaż swoje przywiązanie do tradycyjnych wartości.

Zarządzaj zgodami plików cookie

Informujemy, że niniejsza strona internetowa wykorzystuje pliki „cookies”. Szczegółowe informacje na temat gromadzonych plików „cookies” znajdują się w Polityce prywatności. Użytkownik poprzez kliknięcie przycisku „Akceptuję” wyraża zgodę na przetwarzanie plików „cookies”. Użytkownik może zmienić opcje przetwarzania plików „cookies” poprzez kliknięcie przycisku „Ustawienia”, a następnie wybór plików „cookies”, na które wyraża zgodę. W przypadku kliknięcia przez użytkownika przycisku "Odmawiam" przetwarzaniu będą podlegać jedynie konieczne pliki "cookies".