Uniwersytet Wrocławski nie wiedział o porno-projekcjach na uczelni


Dzięki interwencji Krucjaty Młodych, władze Instytutu Kulturoznawstwa Uniwersytetu Wrocławskiego odwołały spotkanie mające prezentować szerokie spectrum "hardkorowych" dzieł wizualnych – od filmów porno, przez seriale o zombies i gry komputerowe po sztukę wideo. Spotkanie organizowane było przez Kulturoznawczy Klub Filmowy w ramach nowego bloku pod nazwą "Hard-core".

Na spotkaniu swoje przemyślenia mieli przedstawić studenci i absolwenci tzw. podyplomowych gender studies, organizowanych przez Instytut Badań Literackich PAN. Utworzenie tegoż bloku filmowego miało służyć szukaniu odpowiedzi na pytania: "czy istnieje feministyczne porno; czy decydujący udział reżyserek, scenarzystek i producentek w realizacji filmu jest gwarancją uniknięcia mizoginistycznych stereotypów; czy i jak pornografia może realizować postulaty feminizmu; czy rozróżnienie na porno „feministyczne” i inne jest potrzebne" itp. Na miejsce tego jawnie promującego pornografię spotkania wyznaczono Instytut Kulturoznawstwa UWr.

W komunikacie zamieszczonym na stronie Instytutu czytamy, że wspomniany klub nie jest inicjatywą studencką zaaprobowaną przez Instytut i nie posiada uprawnień do organizowania pokazów filmowych na terenie uczelni. W związku z tym zapowiadane przez feministki spotkanie ma być odwołane. Pojawiają się przy tym pytania: czy władze Instytutu dowiedziały się o pseudo-naukowej inicjatywie dopiero dzięki interwencji młodych katolików? Czy też może wiedziały o istnieniu klubu i akceptowały jego uwłaczające powadze uczelni działania do momentu pojawienia się pierwszych nagłośnionych w mediach protestów? Lektura treści facebookowej strony klubu pokazuje bowiem, iż spotkania w jego ramach odbywały się od marca 2011 r. i jako ich miejsce podawano salę Instytutu Kulturoznawstwa przy ul. Szewskiej we Wrocławiu.

Tematyka niedoszłego spotkania nie jest także żadną nowością – w czerwcu 2011 r. wyświetlono w murach uczelni film "Porno od 9 do 17", proponujący przyjęcie perspektywy, w której "na pornografię patrzymy jak na każdą inną dziedzinę popkultury". Działalność tego typu pseudo-naukowych inicjatyw nie wymaga chyba dodatkowego komentarza…

Źródło: Akcje-społeczne.pl .

Podobne artykuły

Zarządzaj zgodami plików cookie

Informujemy, że niniejsza strona internetowa wykorzystuje pliki „cookies”. Szczegółowe informacje na temat gromadzonych plików „cookies” znajdują się w Polityce prywatności. Użytkownik poprzez kliknięcie przycisku „Akceptuję” wyraża zgodę na przetwarzanie plików „cookies”. Użytkownik może zmienić opcje przetwarzania plików „cookies” poprzez kliknięcie przycisku „Ustawienia”, a następnie wybór plików „cookies”, na które wyraża zgodę. W przypadku kliknięcia przez użytkownika przycisku "Odmawiam" przetwarzaniu będą podlegać jedynie konieczne pliki "cookies".