Wlk. Brytania: reklama aborcji w telewizji publicznej

 
Międzynarodowa organizacja aborcyjna „Marie Stopes International” zamierza reklamować ten odrażający proceder w brytyjskiej telewizji. Napis: „Spóźniasz się?”. Następnie najazd kamery na twarze kilku zmartwionych dziewcząt. Potem na ekranie pojawia się numer telefonu i informacja, że są ludzie, którzy szybko „rozwiążą” nieoczekiwany problem. Tak, według dziennika Rzeczpospolita”, ma wyglądać reklama, która od poniedziałku będzie pokazywana w publicznej telewizji w Wielkiej Brytanii.

Organizacja „Marie Stopes” do tej pory promowała swoje odrażające „usługi”, rozdając młodym kobietom broszury i organizując pogadanki. Teraz zdecydowała się na reklamę telewizyjną. Informacja o tym wywołała w Wielkiej Brytanii falę protestów.

Aborcja to nie kostka mydła, którą można zareklamować w telewizji – mówi dr Peter Saunders z Chrześcijańskiego Towarzystwa Medycznego. Wtóruje mu m.in. Anthony Ozimiec z Brytyjskiego Towarzystwa Obrony Dzieci Nienarodzonych: – Ta reklama okłamuje młode dziewczyny. Dzwoniła do nas kobieta, która przeszła aborcję i powiedziała, że jest w szoku, że reklamuje się ją w taki sposób. To było dla niej najstraszniejsze, najbardziej traumatyczne przeżycie, a nie „drobny zabieg” – podkreśla Ozimiec. Towarzystwo wysłało już apel do rządu, by „powstrzymał aborcyjnych fanatyków”.

Doskonale znamy organizację Marie Stopes. Nie dostarcza kobietom żadnych „informacji”, nie mówi im o alternatywnych rozwiązaniach. Jedynym zadaniem jej pracowników jest nakłonienie kobiety do aborcji – stwierdza Ozimiec.

Naszym celem jest uświadomienie kobiet. […] Chcemy, żeby aborcja przestała być tabu i stała się normalną częścią higieny seksualnej brytyjskich kobiet – mówi Rzeczpospolitej Anne Quesney z Marie Stopes. Podkreśla, że reklama jest skierowana także do Polek. – Wiele kobiet przyjeżdża do nas z Polski, żeby poddać się aborcji. To niepokojące, że wasz kraj, podobnie jak Irlandia, blokuje swoim obywatelkom dostęp do zabiegów przerywania ciąży – dodaje Quesney.

Zgodnie z przepisami takiej reklamy nie może zamieścić firma czerpiąca ze swojego procederu zyski. Aby obejść to ograniczenie, Marie Stopes ogłosiła, że jest organizacją charytatywną, nieprzynoszącą zysku. – To absurd. Im więcej aborcji dokonają ci ludzie, tym więcej pieniędzy dostaną od państwowej służby zdrowia w ramach refundacji – mówi dr Peter Saunders. –Nakłaniając kobiety do przerywania ciąży, chcą powiększyć swoje wpływy. Na Wyspach nazywamy to przemysłem aborcyjnym – dodaje.

W Wielkiej Brytanii aborcja jest bardzo rozpowszechniona. W zeszłym roku przeprowadzono tam 215 975 „zabiegów”, co oznacza, że nie urodziło się jedno na pięcioro poczętych dzieci. Co trzecia Brytyjka przed 45. rokiem życia co najmniej raz poddała się aborcji.

Źródło: KAI, Rzeczpospolita

Podobne artykuły

500 róż dla św. Rity od polskich czcicieli!

Pół tysiąca czerwonych róż od Przyjaciół Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi trafiło do Cascii, przed oblicze św. Rity. To dar od polskich czcicieli i finał kolejnej edycji kampanii „Święta Rito, przyjdź nam z pomocą!”

Order Orła Białego dla śp. ks. Isakowicza-Zaleskiego. Petycja do Prezydenta RP

Apelujemy do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o pośmiertne nadanie Orderu Orła Białego księdzu Tadeuszowi Isakowiczowi-Zaleskiemu. Druga rocznica śmierci kapłana, przypadająca 9 stycznia, jest momentem zobowiązującym. To czas, by Rzeczpospolita oddała należny hołd człowiekowi, który przez całe życie służył Prawdzie, pamięci ofiar ludobójstwa wołyńskiego, polskim katolikom oraz Rzeczypospolitej Polskiej, działając na rzecz dobra wspólnego.

Zarządzaj zgodami plików cookie

Informujemy, że niniejsza strona internetowa wykorzystuje pliki „cookies”. Szczegółowe informacje na temat gromadzonych plików „cookies” znajdują się w Polityce prywatności. Użytkownik poprzez kliknięcie przycisku „Akceptuję” wyraża zgodę na przetwarzanie plików „cookies”. Użytkownik może zmienić opcje przetwarzania plików „cookies” poprzez kliknięcie przycisku „Ustawienia”, a następnie wybór plików „cookies”, na które wyraża zgodę. W przypadku kliknięcia przez użytkownika przycisku "Odmawiam" przetwarzaniu będą podlegać jedynie konieczne pliki "cookies".