14 paź„Bogu dziękujcie, ducha nie gaście”. Dlaczego III RP wstydzi się Dekalogu?

”Zapomnijcie o Grecji, patrzcie na Chiny”

Moises Naim, doradca w Carnegie’s International Economics Program, zajmujący się analizami globalnej gospodarki i polityki przestrzega, by zamiast koncentrować się na sprawach Grecji, baczniej przyglądać się temu, co dzieje się w Chinach. Jego zdaniem istnieją poważne symptomy świadczące o wyraźnym pogorszeniu się koniunktury w Chinach, rosnącym zadłużeniu państwa i przedsiębiorstw. Szerzy się także korupcja na niebywałą skalę. Te i inne niepokojące tendencje mogą – jego zdaniem – doprowadzić do wstrząsu w gospodarce chińskiej, a w konsekwencji – do wstrząsu na rynkach światowych.

Naim pisze, że „podczas, gdy uwaga świata koncentruje się na kryzysie w Grecji, liczącej zaledwie 11 mln ludności, w Chinach w których żyje 1,34 mld ludzi pewne niepokojące symptomy mogą zostać przeoczone”. Jak zaznacza, jeśli „wysiądzie silnik gospodarki światowej, to konsekwencje będą dużo poważniejsze niż w przypadku greckiego kryzysu, nawet jeśli weźmie się pod uwagę wpływ tego ostatniego na gospodarkę europejską”.

Doradca Carnegie Economic’s Program wymienia kilka niepokojących symptomów świadczących o pogarszaniu się sytuacji w Chinach: produkcja spadła już trzeci miesiąc z rzędu, kończy się boom budowlany, ceny nieruchomości gwałtownie spadają, a firmy mają problemy z dostępem do pożyczek i kredytów. Lokalny dług publiczny sięga obecnie 27 proc. PKB, z czego – według ekspertów – 80 proc. tego długu nie uda się odzyskać. Ceny akcji firm chińskich na nowojorskiej giełdzie gwałtownie poszybowały w dół, na wieść o wykryciu przez organy regulacyjne giełdy poważnych błędów w księgach rachunkowych notowanych spółek.

Naim przywołał opinię gazety „The Financial Times”, wieszczącej pojawienie się kolejnej fali uderzeniowej kryzysu, która przetoczy się przez rynki finansowe na całym świecie.

Starszy doradca w Carnegie’s Economics program nie chce mówić, że Chiny zmierzają ku przepaści, jednak jak podkreśla, jest duże prawdopodobieństwo, że wkrótce nastąpią perturbacje na rynku chińskim, które z pewnością będą mieć konsekwencje finansowe, środowiskowe, społeczne i międzynarodowe.

Załamanie na giełdzie pochłonie oszczędności ludzi. Może jego zdaniem dojść do jakiejś katastrofy infrastrukturalnej, która sprawi, że miliony ludzi wyjdą na ulice, To z kolei może być iskrą wzmagającą kryzys wewnętrzny, który następnie rozprzestrzeni się na cały świat.

Obecnie poważnym problemem w Chinach jest narastająca inflacja i korupcja. Gwałtownie wzrosły ceny żywności. Narasta także dysproporcja w zamożności pomiędzy osobami pracującymi w mieście a rolnikami. Problem korupcji jest tak dotkliwy, że praktycznie dotyczy wszystkich dziedzin życia. Władze nie są w stanie z nim walczyć. Kary śmierci dla przekupnych urzędników nie działają już odstraszająco. Naim przypomina, że korupcja na niebywałą skalę była przyczyną upadku reżimów w Tunezji i w Egipcie. Obawia się, że również w Chinach może ona doprowadzić do gwałtownych protestów obywateli, którzy coraz chętniej wychodzą na ulice, domagając się swoich praw.

Źródło: RealWorld com, AS

Podobne artykuły

Niepodległość marnie nam wychodzi…

Czym jest niepodległość – nie jako hasło z przeszłości, ale realne wyzwanie współczesności? Autorzy najnowszego numeru podejmują refleksję nad historycznymi i obecnymi przyczynami osłabienia polskiej suwerenności, analizując wpływ Unii Europejskiej, elit politycznych oraz przemian kulturowych. Zastanawiają się również, czy Polacy rzeczywiście chcą być wolnym narodem.

Zarządzaj zgodami plików cookie

Informujemy, że niniejsza strona internetowa wykorzystuje pliki „cookies”. Szczegółowe informacje na temat gromadzonych plików „cookies” znajdują się w Polityce prywatności. Użytkownik poprzez kliknięcie przycisku „Akceptuję” wyraża zgodę na przetwarzanie plików „cookies”. Użytkownik może zmienić opcje przetwarzania plików „cookies” poprzez kliknięcie przycisku „Ustawienia”, a następnie wybór plików „cookies”, na które wyraża zgodę. W przypadku kliknięcia przez użytkownika przycisku "Odmawiam" przetwarzaniu będą podlegać jedynie konieczne pliki "cookies".