Niekonsekwentna prawica

2011-03-04 00:00:00
Niekonsekwentna prawica

Pan red. Igor Janke raczył poinformować o oficjalnej odpowiedzi Ministerstwa Kultury jaką otrzymał na swój apel. Okazuje się, że jego interwencja przyniosła pożądany przez niego skutek; kilka kolejnych czasopism otrzyma dotacje o łącznej wartości 500 tys. złotych. To wszyscy widzą i mogą się z tego faktu radować.

Chciałbym napisać natomiast o tym, czego panowie redaktorzy nie widzą lub dostrzec zwyczajnie nie chcą. 500 tysięcy złotych to niewielka kwota; ot dwa, trzy auta wysokiej klasy. Ale właśnie tych aut być może nie otrzyma w tym roku policja przez co nie będzie w stanie zatrzymać kilku niebezpiecznych przestępców. Nie powstanie jakieś nowe czasopismo, bo musiały dostać państwowej kroplówki inne tytuły, a małemu pismu ciężko rywalizować na początku swej działalności z pismami na których utrzymanie pracują wszyscy. 

Pozostaje jeszcze pytanie komu Minister Zdrojewski odjął od ust, aby zyskać przychylność znanych dziennikarzy? Bo że „Frondzie” dał, to widać. Ale komu zabrał, aby „Fronda” miała, tego na pierwszy rzut oka nie widać. Czy zwolnił w związku z tym jakiegoś urzędnika ze swojego resortu, czy może zabrał te pieniądze z innego programu? Jeśli tak, to z którego? A może po prostu owe niezbędne do zachowania warunków „równowagi medialnej” zostaną dopisane do tegorocznej dziury budżetowej? Niezależnie od tego skąd minister wziął pieniądze na wspomożenie kilku czasopism z całą pewnością nie zrobił tego ze swoich, lecz naszych – podatników pieniędzy.

Zatem za sukces i dobre samopoczucie p. red. Jankego i red. Warzechy zapłacimy my wszyscy czy to się nam podoba czy nie. Całe szczęście, że nie mamy więcej podobnie zaangażowanych i interweniujących dziennikarzy jak red. Janke i Warzecha. Gdyby tak było to nasze kieszenie i portfele nigdy nie byłyby bezpieczne. Choć i to nie jest pewne. Dziś znani dziennikarze oczekują od ministra wsparcia konkretnych czasopism, ale jutro mogą przecież żądać dotowania konkretnej linii produkcyjnej lub np. domu wczasowego kuzyna. Dziennikarze przestają być w tym momencie dziennikarzami, a stają zwykłymi lobbystami (skutecznymi, to fakt) określonych środowisk. Te pół miliona złotych oczywiście podatnicy przeżyją, ale cała ta sytuacja pokazuje małość polskich elit intelektualnych. Zarówno dziennikarzy, którzy powinni raczej stać na straży interesu publicznego a nie jakichś koterii, a przede wszystkim ministra, który w ogóle nie powinien na podobne apele reagować, choćby nie wiadomo kto je pisał.

Ale skoro pan minister Zdrojewski jest taki czuły na apele społeczne to może społeczność internetowa skrzyknie się i zawezwie ministra do wstrzymania tegorocznych dotacji w ogóle? Dług publiczny rośnie w tempie 5 tys. złotych na sekundę, czyli owe 500 tys. złotych to raptem półtorej minuty, ale zawsze lepiej odpuścić naszym dzieciom i wnukom przynajmniej te półtorej minuty spłacania dzisiejszej hucpy red. Jankego. Jeśli dziś tego nie powstrzymamy aż strach pomyśleć dla kogo następnym razem o pieniądze będzie zabiegał red. Janke…

P. red. Warzecha w polemicznym tekście pisze: „W przypadku dotacji dla pism ja także jestem zwolennikiem ich zniesienia”. I właśnie dlatego będąc konsekwentnym w wygłaszaniu swych poglądów walczy Pan o ich zwiększenie? „Kto jest wierny w najmniejszej sprawie i w wielkiej jest wierny, a kto w najmniejszej jest niesprawiedliwy i w wielkiej jest niesprawiedliwy…” Jeśli szeroko rozumiana prawica i bardzo szeroko rozumiany ruch konserwatywny łasi się na marne kilkaset tysięcy złotych to jak będzie do podziału więcej, z całą pewnością sięgnie po więcej. I jak trzeba będzie dla zachowania tych pieniędzy to i wypnie się na swój konserwatyzm i prawicowość. A jak państwowe granty kiedyś się w końcu skończą – oby jak najszybciej – to pisemka znikną jak grzyby po deszczu bo ich misja dobiegnie końca.

Pan red. Warzecha pisze o równości szans. Skoro tak to czemu dotacje otrzymało łącznie raptem tylko 10 czasopism. A co z resztą? Ile czasopism nie otrzymało dotacji? Dlaczego każde czasopismo otrzymało dotacje różnej wielkości, a nie w tej samej wysokości? Gdzie tu równość szans? Równością szans jest brak dotacji i równość wobec prawa. Nie można kontestować nadużyć i nierówności zabieganiem o ich powiększenie, a nie likwidację.

Na koniec o tym, że jak się chce to jednak można. „Gość Niedzielny”, najlepiej sprzedający się tygodnik w Polsce – bez państwowych dotacji i reklam wielkich koncernów. „Polonia Christiana” – pismo na najwyższym poziomie edytorskim i merytorycznym – bez państwowych dotacji. „Gazeta Polska” – tygodnik bez żadnego wsparcia instytucjonalnego w ciągu roku zwiększył sprzedaż o ponad 100 proc. Wszystkie wymienione wyżej tytuły nie patrzą gdzie by się tu nachapać publicznych pieniędzy, ale walczą skutecznie o czytelnika i to mimo właśnie nierównych szans, o które tak naprawdę troszczy się dziennikarz. Tylko zamiast ust pełnych frazesów i wielkich haseł, trzeba harować i zabiegać o czytelników, a nie robić umizgi do aktualnie rządzących.

Ponieważ w dyskusji między nami pada nazwisko Bastiata, gorąco polecam Panom jego lekturę. Otwiera umysł i z pewnością lepiej niż ja tłumaczy to, co mam na myśli. Może po lekturze zrozumieją Panowie swoje błądzenie i ujrzycie to, co dziś jest dla was niestety niewidoczne. W trosce o pieniądze podatników na wasze przyszłe „dziennikarskie interwencje” jestem wręcz gotów podarować panom redaktorom po komplecie „Dzieł zebranych” Bastiata, które miałem przyjemność blisko dwa lata temu wydać za wyłącznie prywatne pieniądze. Jeśli są Panowie otwarci, proszę o kontakt a dwutomowe dzieło w ciągu kilku dni trafi do Panów rąk.

Paweł Toboła-Pertkiewicz

Za: pafere.com
Zaledwie w ciągu kilku dni możesz otrzymać od nas poświęcony przez kapłana Cudowny Medalik, aby podarować go swoim bliskim. Do wykonanego na polecenie i na podstawie słów Matki Bożej medalika dołączymy również pobożną Nowennę do Najświętszej Maryi Panny od Cudownego Medalika. Wystarczy, że wypełnisz krótki formularz na stronie kampanii Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi „Dar Maryi” https://darmaryi.pl/ lub zadzwonisz do nas pod numer 12 423 44 23, a Medalik i Nowenna będą Twoje!
Ulicami Krakowa - z inicjatywy Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. ks. Piotra Skargi - już po raz dwunasty przeszedł Marsz dla Życia i Rodziny. Hasłem tegorocznego wydarzenia było: „Polska wymiera – w dzieciach nadzieja”. Organizatorzy i uczestnicy podkreślali, że spotykają się w okolicznościach intensywnego ataku politycznego na instytucję rodziny, ale radosna atmosfera marszu podtrzymuje nadzieję, że polska rodzina – Bogiem silna – pokona wszelkie przeciwności.
Krakowski Klub Polonia Christiana oraz portal PCh24.pl zapraszają na ostatnie przed wakacjami spotkanie. Tym razem naszymi gośćmi będą: red. Witold Gadowski, red. Radosław Pogoda, red. Łukasz Warzecha i red. Łukasz Karpiel, którzy w ramach naszego - cieszącego się bardzo dużą popularnością i zainteresowaniem w całej Polsce - cyklu "Prawy Prosty PLUS" z udziałem publiczności dokonają politycznego podsumowania pierwszych sześciu miesięcy 2026 roku.
- Zwracam się z naglącym apelem do ziemi, wzywam prawdziwych uczniów Boga żyjącego i królującego w Niebie, wzywam prawdziwych naśladowców Chrystusa, wzywam Moje dzieci, Moich prawdziwych czcicieli, wzywam wreszcie apostołów czasów ostatnich, wiernych uczniów Jezusa Chrystusa – wołała Matka Boża podczas objawień we francuskim La Salette. Odpowiedzmy na Jej słowa. Nie pozostańmy obojętni!
We czwartek, 18 czerwca, serdecznie zapraszamy na siódme i ostatnie przed wakacjami spotkanie z cyklu "Dekalog w prawie i rzeczywistości społecznej", przypominającego nauczanie św. Jana Pawła II z IV pielgrzymki do Ojczyzny (1991).