Upaństwowione dzieci

2008-01-30 00:00:00
Upaństwowione dzieci

Do kogo należą dzieci? Coraz mniej do rodziców, a coraz bardziej do państwa.


Na posiedzeniu Sejmowej Komisji ds. Edukacji, Nauki i Młodzieży 18 grudnia ub. roku minister Katarzyna Hall przedstawiła zamierzenia swojego resortu. Do najważniejszych z nich należeć ma przeprowadzenie reformy obniżającej wiek szkolny z dotychczasowych siedmiu lat do sześciu, a także – najprawdopodobniej – wprowadzenie obowiązkowych przedszkoli dla pięciolatków.

Dzieci są nasze

Nie ma jeszcze wiążących ustaleń w tej sprawie, ale zakładamy, że zmiany będą wprowadzane etapami. Pierwsza grupa sześciolatków najprawdopodobniej pójdzie do szkoły 1 września 2009 r. – zapowiedziała Katarzyna Hall. Projekt reformy ma trafić do Sejmu już w marcu i, jak można przeczytać na internetowych stronach ministerstwa, „celem MEN jest doprowadzenie do sytuacji, w której pięcioletnie dzieci będą uczęszczały do przedszkola, co ma lepiej przygotowywać je do pójścia do szkoły, zarówno pod kątem intelektualnym, jak i ich rozwoju społecznego”.

Związek Nauczycielstwa Polskiego idzie krok dalej i proponuje objęcie przymusem przedszkolnym wszystkich pięciolatków! Nawołuje również do upowszechnienia wychowania przedszkolnego dzieci w wieku trzech i czterech lat. Jednym z koronnych argumentów na rzecz przymusowego obniżenia wieku szkolnego i wcześniejszego rozpoczęcia edukacji ma być fakt, że tak jest w zdecydowanej większości krajów Unii Europejskiej.

Propozycje ministerstwa odbywają się bez jakiejkolwiek dyskusji. Nikt nie drze szat o to, czy rodzic jest zmuszony do wysłania dziecka do szkoły rok wcześniej, czy później, jakby to była kwestia nie tylko drugorzędna, ale wręcz czwartorzędna. Tymczasem to, kiedy dziecko pójdzie do szkoły, powinno zależeć tylko od rodziców. Może i pani minister ma rację, mówiąc, że dla dziecka będzie lepiej, jak rozpocznie naukę w wieku 6 lat. Ale nawet gdyby miała rację, to nie ona czy jakikolwiek inny urzędnik powinni o tym decydować, ale rodzice. Chyba że dzieci są państwowe, a nie rodziców. We współczesnym świecie nie sposób walczyć ze wszystkimi nadużyciami władzy, ale w tym wypadku nie można pozostać obojętnym. Tu bowiem chodzi o nasze dzieci!

Od tego są rodzice

Dlaczego ministerstwo podejmuje inicjatywę, która podważa władzę rodzicielską? Jakim prawem urzędnicy w zamian za rodziców decydują, kiedy nasze, a nie państwowe dzieci usłyszą pierwszy dzwonek, czy w ogóle go usłyszą? Czy wkrótce prawa polskich rodziców będą takie, jak rodziców w Belgii, gdzie istnieją obowiązkowe przedszkola już dla trzylatków i każdą nieobecność rodzic musi wytłumaczyć przed urzędnikiem magistratu, a złe wytłumaczenie grozi poważnymi sankcjami. Przecież to jest odbieranie rodzicom radości z wychowywania własnych dzieci, skoro niemalże od początku rozwoju ich świadomości są przymusowo odbierane na jedną trzecią dnia albo i dłużej. Jak ma być zbudowana więź między rodzicami a dzieckiem, skoro wychowaniem dziecka zajmuje się ktoś obcy?

Artykuł 48. konstytucji RP mówi, że „rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania”. Jakim zatem prawem urzędnicy ministerstwa i posłowie mogą w zamian za rodziców decydować o tak ważnych sprawach?

Zarówno obowiązek szkolny, jak i traktowanie wszystkich dzieci w ten sam sposób pokazuje podejście państwa do tej kwestii. Za nic ma państwo to, że każde dziecko ma inną psychikę, inną dojrzałość, inną wrażliwość, której nikt nie zna lepiej niż rodzice. Dla państwa wszystkie dzieci są takie same, wszystkie są tym samym rocznikiem, który ma rozpocząć w danym roku edukację i tyle. Przecież pani minister Hall nie jest w stanie osobiście sprawdzić, czy wszystkie sześciolatki są gotowe do pójścia do szkoły, czy nie. A nawet gdyby poznała wszystkie dzieci i taką wiedzę posiadała, to i tak nie powinna o tym decydować. Od takich spraw są bowiem rodzice.

Zaledwie w ciągu kilku dni możesz otrzymać od nas poświęcony przez kapłana Cudowny Medalik, aby podarować go swoim bliskim. Do wykonanego na polecenie i na podstawie słów Matki Bożej medalika dołączymy również pobożną Nowennę do Najświętszej Maryi Panny od Cudownego Medalika. Wystarczy, że wypełnisz krótki formularz na stronie kampanii Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi „Dar Maryi” https://darmaryi.pl/ lub zadzwonisz do nas pod numer 12 423 44 23, a Medalik i Nowenna będą Twoje!
Ulicami Krakowa - z inicjatywy Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. ks. Piotra Skargi - już po raz dwunasty przeszedł Marsz dla Życia i Rodziny. Hasłem tegorocznego wydarzenia było: „Polska wymiera – w dzieciach nadzieja”. Organizatorzy i uczestnicy podkreślali, że spotykają się w okolicznościach intensywnego ataku politycznego na instytucję rodziny, ale radosna atmosfera marszu podtrzymuje nadzieję, że polska rodzina – Bogiem silna – pokona wszelkie przeciwności.
Krakowski Klub Polonia Christiana oraz portal PCh24.pl zapraszają na ostatnie przed wakacjami spotkanie. Tym razem naszymi gośćmi będą: red. Witold Gadowski, red. Radosław Pogoda, red. Łukasz Warzecha i red. Łukasz Karpiel, którzy w ramach naszego - cieszącego się bardzo dużą popularnością i zainteresowaniem w całej Polsce - cyklu "Prawy Prosty PLUS" z udziałem publiczności dokonają politycznego podsumowania pierwszych sześciu miesięcy 2026 roku.
- Zwracam się z naglącym apelem do ziemi, wzywam prawdziwych uczniów Boga żyjącego i królującego w Niebie, wzywam prawdziwych naśladowców Chrystusa, wzywam Moje dzieci, Moich prawdziwych czcicieli, wzywam wreszcie apostołów czasów ostatnich, wiernych uczniów Jezusa Chrystusa – wołała Matka Boża podczas objawień we francuskim La Salette. Odpowiedzmy na Jej słowa. Nie pozostańmy obojętni!
We czwartek, 18 czerwca, serdecznie zapraszamy na siódme i ostatnie przed wakacjami spotkanie z cyklu "Dekalog w prawie i rzeczywistości społecznej", przypominającego nauczanie św. Jana Pawła II z IV pielgrzymki do Ojczyzny (1991).