7 milionów zamordowanych dzieci nienarodzonych

2007-11-20 00:00:00

W Wielkiej Brytanii opublikowano bezprecedensowy, pierwszy tego typu, raport na temat procederu zabijania dzieci nienarodzonych. Przygotowano go w związku z obchodzoną w tym roku 40. rocznicą liberalizacji prawa aborcyjnego na Wyspach Brytyjskich. Z dokumentu wynika, iż w ciągu czterech dekad obowiązywania ustawy dokonano prawie 7 mln aborcji – informuje KAI.

We wprowadzeniu do raportu zatytułowanego "Demograficzny wpływ na społeczeństwo i konsekwencje zdrowotne dla kobiety ustawy aborcyjnej z 1967 roku po 40 latach" dr Hans-Christian Raabe, zwolennik zaostrzenia prawa aborcyjnego i znany w Anglii obrońca życia, zwraca uwagę, iż przed 40 laty zwolennicy liberalizacji prawa aborcyjnego podkreślali, że w Wielkiej Brytanii każdego roku dokonywano od 40 do 200 tys. „zabiegów”. Jednocześnie przekonywano, że liberalizacja nie ma za zadanie wprowadzenia do prawodawstwa aborcji na życzenie. – Po 40 latach widać wyraźnie, że argumenty przywoływane w 1967 roku były nieprawdziwe – stwierdził Raabe.

Jak czytamy w raporcie, którego autorem jest Patrick Carroll, specjalista w dziedzinie ubezpieczeń i statystyk z Instytutu Badań nad Ludnością i Systemami Emerytalnymi, w ciągu 40 lat obowiązywania w Wielkiej Brytanii ustawy aborcyjnej dokonano prawie 7 mln „zabiegów”. - To utracone pokolenia - stwierdził Carrol. W tym samym czasie populacja czynnych zawodowo Brytyjczyków zmniejszyła się o 7 proc.

Prognozy są jeszcze bardziej niepokojące: wskazują bowiem, iż do 2017 r. powyższy wskaźnik sięgnie aż 11 proc. Oznacza to, że w brytyjskim systemie ubezpieczeń społecznych zabraknie około 7,5 mln płatników. Autor raportu wylicza, iż obciążenia z tytułu składki zdrowotnej i emerytalnej mogą w ciągu 20 lat wzrosnąć w Wielkiej Brytanii o około 30 proc.

Jak podano w raporcie, na Wyspach Brytyjskich aż 87 proc. „zabiegów” aborcyjnych finansowanych jest ze środków Narodowej Służby Zdrowia (NHS - National Healt Service). Prawie wszystkie aborcje dokonywane były ze względu na zagrożenie życia matki, niektóre tylko z powodu trwałego uszkodzenia płodu. To, zdaniem autora raportu, dowód na faktycznie istniejącą w Wielkiej Brytanii aborcję na życzenie.

Carroll zwraca także uwagę, że często u kobiet, które uśmierciły swoje nienarodzone dziecko, w późniejszym okresie pojawia się rak piersi. Podkreśla, że rola „zabiegu” aborcyjnego jako jednego z faktorów ryzyka zachorowania na raka piersi została już zauważona w literaturze fachowej, jednak nadal nie udało się wyjaśnić konkretnych przyczyn tej zależności.

Wskaźnik urodzeń na Wyspach Brytyjskich kształtuje się on na poziomie 1,86 (dane z 2006 r.). Gdyby aborcja w Wielkiej Brytanii była zabroniona, wskaźnik ten wyniósłby 2,40.

Źródło: KAI
Stanowisko Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Księdza Piotra Skargi w sprawie wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego zobowiązującego Urząd Stanu Cywilnego do wpisania do polskiego rejestru aktu tzw. małżeństwa jednopłciowego zawartego w Niemczech.
Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Księdza Piotra Skargi oraz Krakowski Klub „Polonia Christiana” zapraszają na wyjątkowe spotkanie z ks. prof. Robertem Skrzypczakiem pt. „Gdzie jest prawdziwy Mesjasz?”.
Obserwując postępujący kryzys rodzin, który przechodzi nasza ojczyzna, Stowarzyszenie Ks. Piotra Skargi wzywa wszystkich, którym dobro i odrodzenie polskich rodzin leży na sercu, do udziału w kampanii „Najświętsza Rodzino, bądź naszą obroną!” Razem polećmy się wzorowi ogniska domowego – Świętej Rodzinie z Nazaretu!
Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Księdza Piotra Skargi, Koalicja na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły oraz Instytut Ordo Iuris zapraszają na spotkanie pt. „CO Z TĄ SZKOŁĄ? Poznaj prawdę o Reformie 26”, które odbędzie się 19 marca o godz. 18.00 w Hotelu Miodosytnia, przy ul. Świętego Wawrzyńca 6 (obok Bazyliki Bożego Ciała) w Krakowie.
Przedstawiciele Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Księdza Piotra Skargi złożyli w czwartek 12 marca księgę z 10 tysiącami podpisów pod apelem o przyznanie Orderu Orła Białego śp. ks. Tadeuszowi Isakowiczowi-Zaleskiemu.