Dlaczego śmierć boli? Mocne świadectwo ojca Bolesława Słoty
Czym jest śmierć i dlaczego współczesna kultura z bylejakością obchodzi się z tym pojęciem? A przecież jej bezpośrednie doświadczenie, które w odniesieniu do bliskiej osoby każdy z nas mógł już przebyć, daje dużo więcej niż dziesiątki przeczytanych w tym temacie książek. Z problemem śmierci, a szczególnie z jego rozumieniem po katolicku, zmierzył się gość krakowskiego Klubu PCh ojciec Bolesław Słota. Zachęcamy do obejrzenia tej prelekcji.
Krakowskie spotkanie Klubu „Polonia Christiana”, z którego nagranie udostępniamy tutaj dla Państwa, było zatytułowane Memento mori czyli o sztuce (dobrego) umierania. Prelekcję wygłosił redemptorysta o. Bolesław Słota. Jak zaznaczył prelegent, największą dozę inspiracji dla swojego wystąpienia czerpał z dzieła św. Alfonsa Marii de Liguoriego pt. „Przygotowanie do śmierci”.
- Bóg śmierci nie stworzył. Śmierć stworzył szatan. To właśnie ten grzech odejścia, on to zrobił. Śmierć została niejako odsunięta w czasie, a tym odsunięciem jest właśnie wymiar naszego życia. Dopiero tam następuje właściwe spotkanie z Tym, którego nasi pierwsi rodzice utracili - mówił o. Bolesław Słota.
Zachęcamy do obejrzenia lub odsłuchania całości jego prelekcji, którą pierwotnie opublikowaliśmy na kanale PCh24TV.
Grzegorz Górny i Krystian Kratiuk komentowali najważniejsze wydarzenia w Kościele w 2025 roku. Spotkanie prowadził: wiceprezes Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi, Sławomir Skiba.
Czy Polsce grozi kolejny rozbiór? To pytanie padło podczas spotkania krakowskiego klubu „Polonia Christiana”. O zagrożeniach dla swobody i sprawczości politycznej naszej Ojczyzny rozmawiali: Jerzy Kwaśniewski, prezes Instytutu Ordo Iuris, prof. Tomasz Panfil i prof. Jakub Polit. Spotkanie poprowadził Łukasz Karpiel, zastępca redaktora naczelnego PCh24.pl.
O prawdziwych przyczynach kryzysu w Kościele mówi ojciec prof. Jan Strumiłowski OCist w krakowskim Klubie Polonia Christiana. Spotkanie prowadził Arkadiusz Stelmach, wiceprezes Stowarzyszenia im. ks. Piotra Skargi.