Środowiska – Zwyczaje – Cywilizacje
 
Jedyne światło, które nie zna zmierzchu!
Leonard Przybysz

Minął rok 2025… Kto jest w stanie przewidzieć, co może się wydarzyć w tym nowym roku, zwłaszcza w kontekście niespokojnej sytuacji na świecie (wojna rosyjsko-ukraińska etc.)?

W Fatimie Matka Boża ostrzegała ludzkość przed błędami, które rewolucyjna Rosja rozprzestrzeni na cały świat. W zasadzie te błędy już rozprzestrzeniły się po całym globie. Czy jest jakieś wyjście z tej arcytrudnej sytuacji? Jedno jest pewne – bez prawdziwego nawrócenia nie ma szans na to, by współczesny świat wyszedł obronną ręką z tego wielkiego zamętu i moralnego zepsucia, w którym się znajduje.


W ubiegłym stuleciu wielki katolicki myśliciel, Plinio Corrêa de Oliveira rozważał metafizykę światła, dostrzegając to Światło par excellence w naszym Zbawicielu, Jezusie Chrystusie. Pisał: Firmament światowej Historii rozświetliły Narodziny Jezusa Chrystusa i Jego chwalebne Zmartwychwstanie. Świat był pogrążony w ciemnościach, gdy gwiazda, która prowadziła Mędrców, pojawiła się w Grocie Betlejemskiej. Ciemność, która spowiła ziemię, gdy narodził się Zbawiciel, symbolizowała wszelkie błędy – bałwochwalstwo pogan, sceptycyzm filozofów, ślepotę Żydów, zatwardziałość bogatych, bunt i lenistwo biednych, okrucieństwo władców, chciwość kupców, niesprawiedliwość praw, podporządkowanie całego świata arogancji Rzymu. (…)


A Jezus Chrystus objawił się jako światło. A jaka jest misja światła? Oczywiście rozproszenie ciemności.
(…)


Zwycięstwo tego Światła polegało na ukształtowaniu cywilizacji chrześcijańskiej, kwitnącej w epoce Średniowiecza. Nawiązywał do tego Ojciec Święty Leon XIII w swej encyklice Immortale Dei: Były niegdyś czasy, kiedy filozofia Ewangelii sterowała państwami, kiedy Boża moc chrześcijańskiej mądrości przenikała ustrój prawa, instytucje, obyczaje ludów, wszystkie warstwy i sprawy państwa; kiedy religia przez Chrystusa ustanowiona, należne sobie zajmując miejsce w świecie, cieszyła się wszędzie przychylnością panujących i opieką władz, kiedy między kapłańską a świecką zwierzchnością kwitła zgoda i przyjazna usług wymiana.


Ta cywilizacja chrześcijańska, której prawa i zasady tak trafnie opisał papież Leon XIII, ma jednak wielu wrogów, dążących do całkowitego jej unicestwienia. Ten proces rewolucyjny został w mistrzowski sposób opisany przez wspomnianego prof. Plinia w jego dziele pt. Rewolucja i Kontrrewolucja.


Temu procesowi starali się przeciwstawić także inni myśliciele. Wśród nich m.in. ksiądz Jean-Joseph Gaume, który z dużą przenikliwością przedstawił diaboliczną logikę Rewolucji: Jeśli, zrywając mu maskę zapytasz: Kim jesteś? Odpowie ci: Nie jestem tym, za kogo mnie uważasz. Wielu o mnie mówi, a niewielu mnie zna (…). Nie jestem ani gilotyną, ani Maratem, ani Robespierrem itd. Ci ludzie są moimi dziećmi. Nie są mną. (…) Jestem nienawiścią do każdego porządku, którego człowiek sam nie ustanowił (…). Jestem Bogiem zdetronizowanym, a człowiekiem umieszczonym na jego miejscu. Dlatego nazywam siebie Rewolucją, co oznacza odwrócenie, przewrócenie…


A wracając do nowego roku i naszych ewentualnych planów z nim związanych… Boża Opatrzność lepiej niż my sami wie, czego nam potrzeba i co dla nas najlepsze. Ona wie, jak możemy sobie poradzić w obecnym, światowym kryzysie. Dlatego, wzorem Matki Najświętszej, bądźmy wpatrzeni w naszego Pana Jezusa Chrystusa – jedyne Światło, które nie zna zmierzchu…