Ustawowa chrystofobia

2010-07-28 00:00:00
Ustawowa chrystofobia

- W czasie żałoby, ogólnonarodowych pogrzebów pojawiło się kilka głosów ze strony środowisk laickich czy wojująco antyreligijnych, że w Polsce nie ma symboliki laickiej, która pozwalałaby żegnać wysokich rangą urzędników państwowych. Nie ma, i to jest oczywiste. Żal, złość tych środowisk świadczą o ich kompletnej alienacji od tego, czym żyje, co czuje wspólnota. Widać, jak ci ludzie nie potrafią współodczuwać z nami – stwierdził prof. Jacek Bartyzel w rozmowie z dziennikarzami „Naszego Dziennika”.

Przedstawiciele PO twierdzą, że nasycenie przestrzeni publicznej pomnikami, symbolami wiary rozbija narodową wspólnotę. Czy nie jest odwrotnie - to brak symboli, z którymi może utożsamiać się Naród, prowadzi do jego atomizacji?

- Oczywiście. W Polsce na szczęście nie brak i miejsc, i symbolicznych znaków, które pozwalają się odnaleźć w tym poczuciu wspólnotowości i tożsamości. Prezydent Lech Kaczyński został przecież jednak pochowany na Wawelu, a więc w miejscu najbardziej intensywnie przepojonym tą symboliką narodową. W sporze o krzyż na Krakowskim Przedmieściu wyróżniłbym dwie płaszczyzny, które się na siebie nakładają. Pierwsza z nich to płaszczyzna zasadnicza, ogólna, którą moglibyśmy nazwać za św. Tomaszem tezą, a dotyczy kwestii obecności krzyża w sferze publicznej w ogóle. Druga to hipoteza, czyli sprawa tego konkretnego krzyża przed Pałacem Prezydenckim. Na płaszczyźnie pierwszej odpowiedź chrześcijanina jest oczywista - krzyż nie tylko ma prawo być obecny w sferze publicznej, ale obowiązkiem nie tylko osób prywatnych, ale i wspólnoty narodowej, politycznej jest uznawać w ten sposób królowanie Chrystusa, nie tylko w ludzkich duszach, ale i w społeczności. Ta ogólna teza została tutaj włączona w pewien bardziej doraźny, polityczny kontekst. Krzyż postawiony na Krakowskim Przedmieściu był znakiem jakiegoś wyjątkowego przeżycia, związanego z konkretnym wydarzeniem i z konkretnymi osobami.

Przyniesionym z potrzeby serca...

- To prawda, dlatego traktowałbym jego obecność w tym miejscu jako stację, etap do czegoś. Najlepszym rozwiązaniem wydaje się być umieszczenie przed Pałacem Prezydenckim tablicy upamiętniającej tragedię smoleńską. Krzyż w ogóle jest symbolem odkupicielskiej męki Jezusa Chrystusa, natomiast ten konkretny krzyż upamiętnia tragiczne wydarzenie.

Pomniki-krzyże w Gdańsku, w Gdyni, w Poznaniu - polska pamięć wyraża się w połączeniu symboliki religijnej ze znakami narodowymi. Dlaczego ten związek jest tak silny?

- To jest spontaniczny zrost, który wyrasta z idei artysty i z oczekiwań zbiorowego mecenasa, czyli Narodu. Bylibyśmy zdziwieni, gdyby pomnik upamiętniający osobę czy jakieś wydarzenie tego nie uwzględniał. On wyraża naturalne przekonanie, że nie można polskości zrozumieć bez Chrystusa.

Tym bardziej bolą wypowiedzi negujące sens umieszczenia znaku krzyża w pomniku ku czci ofiar katastrofy...

- To wręcz świadczyłoby o jakiejś dziwnej cenzurze czy nakładanym kagańcu, gdyby pomysł upamiętniania miał inny charakter, tym bardziej że wiąże się z tragizmem śmierci. W czasie żałoby, ogólnonarodowych pogrzebów pojawiło się kilka głosów ze strony środowisk laickich czy wojująco antyreligijnych, że w Polsce nie ma symboliki laickiej, która pozwalałaby żegnać wysokich rangą urzędników państwowych. Nie ma, i to jest oczywiste. Żal, złość tych środowisk świadczą o ich kompletnej alienacji od tego, czym żyje, co czuje wspólnota. Widać, jak ci ludzie nie potrafią współodczuwać z nami. Niektórzy zwracali uwagę, że ta wściekłość jest wyrazem bezdennego smutku ateizmu.

W jaki sposób można wykorzystać potencjał, który uwidocznił się w Narodzie po 10 kwietnia?

 Ten potencjał powinien przełożyć się na pewne działania, jakiś ruch, który konsekwentnie broniłby i podnosił sprawy rzeczywistej obecności w prawie, obyczajach, w życiu publicznym tego, co wynika z nakazów Ewangelii. Ostatnio była okazja ku temu, by bardziej zmobilizować się przeciwko bezczeszczeniu przestrzeni publicznej przez takie imprezy, jak parada homoseksualna. Z obroną krzyża wiążą się rzeczy, które mają nie tylko charakter symboliczny, ale jak najbardziej realny. Wolałbym więc, żeby ci politycy czy te partie, które teraz włączyły się w obronę krzyża, także w sferze realnej, już nie symbolicznej, walczyły o to, co wynika z tej identyfikacji z chrześcijaństwem. Tu jednak bywa bardzo różnie, przykładem może być ustawa o ochronie życia sprzed dwóch lat czy obecnie kwestia in vitro. Tutaj ich stanowisko jest dwuznaczne, niekonsekwentne. Prawdziwa walka o krzyż w tej chwili odbywa się w Europie przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu w związku ze sprawą krzyża we Włoszech. Ani jednak rząd polski i partia rządząca, ani największa partia opozycyjna nie czynią starań, by poprzeć Włochy w tej kwestii. To byłaby w pełni szczera i konsekwentna obrona krzyża.

[...]

Pełny tekst: "Nasz Dziennik"
Zaledwie w ciągu kilku dni możesz otrzymać od nas poświęcony przez kapłana Cudowny Medalik, aby podarować go swoim bliskim. Do wykonanego na polecenie i na podstawie słów Matki Bożej medalika dołączymy również pobożną Nowennę do Najświętszej Maryi Panny od Cudownego Medalika. Wystarczy, że wypełnisz krótki formularz na stronie kampanii Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi „Dar Maryi” https://darmaryi.pl/ lub zadzwonisz do nas pod numer 12 423 44 23, a Medalik i Nowenna będą Twoje!
Ulicami Krakowa - z inicjatywy Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. ks. Piotra Skargi - już po raz dwunasty przeszedł Marsz dla Życia i Rodziny. Hasłem tegorocznego wydarzenia było: „Polska wymiera – w dzieciach nadzieja”. Organizatorzy i uczestnicy podkreślali, że spotykają się w okolicznościach intensywnego ataku politycznego na instytucję rodziny, ale radosna atmosfera marszu podtrzymuje nadzieję, że polska rodzina – Bogiem silna – pokona wszelkie przeciwności.
Krakowski Klub Polonia Christiana oraz portal PCh24.pl zapraszają na ostatnie przed wakacjami spotkanie. Tym razem naszymi gośćmi będą: red. Witold Gadowski, red. Radosław Pogoda, red. Łukasz Warzecha i red. Łukasz Karpiel, którzy w ramach naszego - cieszącego się bardzo dużą popularnością i zainteresowaniem w całej Polsce - cyklu "Prawy Prosty PLUS" z udziałem publiczności dokonają politycznego podsumowania pierwszych sześciu miesięcy 2026 roku.
- Zwracam się z naglącym apelem do ziemi, wzywam prawdziwych uczniów Boga żyjącego i królującego w Niebie, wzywam prawdziwych naśladowców Chrystusa, wzywam Moje dzieci, Moich prawdziwych czcicieli, wzywam wreszcie apostołów czasów ostatnich, wiernych uczniów Jezusa Chrystusa – wołała Matka Boża podczas objawień we francuskim La Salette. Odpowiedzmy na Jej słowa. Nie pozostańmy obojętni!
We czwartek, 18 czerwca, serdecznie zapraszamy na siódme i ostatnie przed wakacjami spotkanie z cyklu "Dekalog w prawie i rzeczywistości społecznej", przypominającego nauczanie św. Jana Pawła II z IV pielgrzymki do Ojczyzny (1991).