Życie klasztorne od zarania wiąże się ściśle z edukacją. Pierwsze wspólnoty powstawały wokół eremu, w którym żył doświadczony ojciec (abba). Mieszkając w sąsiedztwie takiego autorytetu młodzi pustelnicy uczyli się zasad życia monastycznego. Gdy powstały klasztory, zakonnicy wzrastali duchowo pod okiem opata.
Rozkład kultury antycznej, jaki nastąpił po rozpadzie państwa rzymskiego, przyniósł upadek szkół. Wspólnoty klasztorne z konieczności wzięły więc na siebie całość kształcenia młodych zakonników. Odpowiadając na zapotrzebowanie społeczne, przyjmowały na wychowanie także dzieci z rodzin możnych. Po kilku latach spędzonych w klasztorze wracały one do życia świeckiego, dysponując wiedzą najlepszą z dostępnych w tamtym czasie.
Spośród wykształconych mnichów rekrutowano kadry nauczycielskie dla powstających tu i ówdzie szkół, w tym pałacowej działającej na dworze cesarza Karola Wielkiego. Przez pewien czas prowadził ją pochodzący z Anglii mnich Alquin.
Stałe przebywanie na terenie klasztorów osób świeckich miało czasem negatywny wpływ na życie wspólnot. Z tego powodu w XII wieku wiele zakonów wzbraniało się przed przyjmowaniem uczniów. Edukacją nadal chętnie zajmowali się kanonicy regularni.
Walka o dusze
Wybuch reformacji na początku XVI wieku sprawił, że Kościół większą wagę zaczął przywiązywać do kształtowania młodych pokoleń katolików. Nacisk na to kładli ojcowie Soboru Trydenckiego.
Szczególne zasługi w dziele edukacji położyło Towarzystwo Jezusowe. Zakon ten prowadził liczne szkoły średnie z internatami (tzw. konwikty). Była to odpowiedź na sukcesy szkół protestanckich, które dzięki stosunkowo wysokiemu poziomowi nauczania przyciągały do siebie także młodzież katolicką. Jezuici sięgnęli po najnowsze metody przekazywania wiedzy. Ograniczyli stosowanie kar fizycznych. Do pracy uczniów miał zachęcać system bodźców: nagród i nagan (m.in. sadzanie pilnych w ławach honorowych, a nieuków w „oślich”). Jednym słowem duchowi uczniowie św. Ignacego Loyoli starali się pobudzić wychowanków do zdrowego współzawodnictwa.
Zalecanym przez Sobór Trydencki kształceniem kandydatów na księży, w Polsce zajmowali się początkowo (oprócz kapłanów świeckich) jezuici, którzy jednak z czasem ograniczyli swoje zaangażowanie w tę sferę życia Kościoła. Wkrótce zdominowali ją Księża Misjonarze św. Wincentego à Paulo. W XVIII wieku kilka seminariów prowadzili także księża komuniści, czyli członkowie Zgromadzenia Kleryckiego Księży Życia Wspólnego.
Oświata dla ubogich
Ważną postacią w dziedzinie edukacji młodzieży w duchu katolickim stał się św. Józef Kalasanty (1556–1648). Pochodził z drobnoszlacheckiej rodziny aragońskiej. Kilka lat po otrzymaniu święceń, kierując się wewnętrznym głosem, wyjechał do Rzymu. Tam pracował z ubogimi dziećmi. Utworzył dla nich darmową szkołę. Później podobne placówki organizował w innych miastach. Z czasem grono współpracowników św. Józefa Kalasantego dało początek Zakonowi Kleryków Regularnych Ubogich Matki Bożej Szkół Pobożnych, czyli pijarów.
Do Polski wspólnota dotarła podczas wojny trzydziestoletniej. W 1643 roku otworzyli tu pierwszą szkołę w Podolińcu na Spiszu. Potem powstały kolejne.
Rzeczą charakterystyczną dla szkół pijarskich była ich dostępność dla młodzieży z niższych warstw społecznych (głównie drobnej szlachty i mieszczaństwa). Aby wyrównać szanse uboższych dzieci, klasa pierwsza przeznaczona była na naukę czytania, pisania i liczenia, a więc umiejętności, które uczeń konwiktu jezuitów winien był już posiadać w chwili zapisu do szkoły.
Nowe wyzwania
Szczególnie zasłużonym dla kultury polskiej pijarem był ks. Stanisław Konarski, założyciel Collegium Nobilium. Za wzór posłużyło mu rzymskie kolegium nazareńskie – główna szkoła zakonu pijarów – w którym przez pewien czas wykładał.
Zreformowane według tego wzoru szkoły prowincji polskiej przyczyniły się do wychowania nowego pokolenia, które podjęło walkę o niepodległość kraju. Ich rola wzrosła po rozwiązaniu w 1773 roku przez papieża Klemensa XIV Towarzystwa Jezusowego. Niestety, podporządkowane Komisji Edukacji Narodowej szkoły pojezuickie straciły dawny dynamizm.
Dużo skromniej, jeśli chodzi o ziemie polskie, przedstawia się dorobek innego zasłużonego zgromadzenia – Braci Szkół Chrześcijańskich. Pochodzący z Reims kapłan św. Jan Chrzciciel de la Salle (1651–1719) roztoczył opiekę nad dziećmi z ubogich rodzin i sierotami. Zakładał bezpłatne szkoły ludowe, a także: wieczorowe, niedzielne, zawodowe, średnie oraz seminaria nauczycielskie. Pierwszeństwo dawał edukacji religijnej. Ogromną wagę przywiązywał do nauczania języka ojczystego. Do rewolucji francuskiej bracia szkolni w samej tylko Francji prowadzili 126 placówek. W Polsce osiedlili się dopiero w 1903 roku. Założyli szkoły powszechne we Lwowie i Częstochowie oraz zawodową w Liskowie.
Oświata dla niewiast
O edukację dziewcząt dbały zakony żeńskie. Na początku XVII wieku ksieni benedyktynek w Chełmnie, Magdalena Mortęska zreformowała zasady przyjmowania panien na wychowanie do klasztoru, co potem naśladowały inne domy tej reguły. W Krakowie wiele pokoleń młodych kobiet wzrastało intelektualnie i duchowo pod opieką sióstr klarysek.
W 1627 roku biskup Marcin Szyszkowski zatwierdził założone przez Zofię Czeską (ze wsi Czechy) Zgromadzenie Sióstr Ofiarowania NMP (prezentek), którego charyzmatem stała się edukacja dziewcząt. Wówczas było to jedyne takie zgromadzenie na ziemiach polskich. Niestety, istniało tylko w jednym mieście, w stołecznym Krakowie.
Z większym rozmachem działały sprowadzone do Rzeczypospolitej przez Królową Marię Ludwikę siostry miłosierdzia (szarytki). W 1699 roku założyły w Warszawie pierwszy instytut dla dziewcząt. W roku 1772 takich zakładów przy domach prezentek istniało już 10. Zasługą żony Jana III Sobieskiego – Marii Kazimiery – było z kolei sprowadzenie do Warszawy innego zakonu nauczającego dziewczęta – Kongregacji Benedyktynek od Nieustającej Adoracji Najświętszego Sakramentu. Wkrótce sakramentki otwarły kolejne domy w Krakowie, Wilnie i Lublinie.
W tym czasie nauczaniem uczennic (konwiktorek) w klasztorach zajmowały się siostry nauczycielki (mistrzynie). Uczyły podopieczne pisania i czytania w języku polskim, względnie łacińskim; ponadto – katechizmu, śpiewu, gry na instrumentach muzycznych oraz rachunków, szycia, haftowania itp.
Wbrew zaborcom
Epoka rozbiorów była bardzo trudna dla polskich prowincji zakonnych. Ojcowie, bracia i siostry razem ze zniewolonym narodem znosili prześladowania.
Po klęsce powstania styczniowego władze carskiej Rosji zamknęły nowicjaty i część klasztorów, skazując je tym samym na wymarcie. Od połowy XIX wieku wolnością cieszyło się na szczęście życie zakonne w zaborze austriackim, czyli w Galicji.
W 1856 roku jezuici otwarli Zakład Naukowo-Wychowawczy w Tarnopolu, bardziej kojarzony z miejscowością, do której został przeniesiony dwie dekady później, a był nią Chyrów. Gimnazjum to wychowało wielu zasłużonych dla Polski działaczy społecznych i polityków.
Z kolei Zgromadzenie Najświętszego Serca Jezusa prowadziło we Lwowie elitarne gimnazjum dla dziewcząt – Dom Wychowawczo-Naukowy Sacré Coeur.
Warto wspomnieć także o urszulankach, które w 1857 roku uruchomiły w Poznaniu własną szkołę. Zmuszone do opuszczenia miasta na skutek Kulturkampfu, przeniosły się do Małopolski, gdzie w latach 70-tych XIX wieku otwarły szkoły w Krakowie i Tarnowie.
W 1900 roku w Oświęcimiu księża salezjanie uruchomili Gimnazjum Męskie im. Ks. Jana Bosko. Rok później w nowej siedzibie otwarli słynną Salezjańską Szkołę Rzemiosł, która kształciła wysokiej klasy rzemieślników.
To tylko wybrane przykłady pracy wychowawczej polskich zgromadzeń zakonnych. Temat jest niestety zbyt obszerny na ramy artykułu. Dodajmy jeszcze, że rozwój szkolnictwa zakonnego przerwała II wojna światowa. W PRL tylko nieliczne zakonne placówki oświatowe mogły kontynuować swą działalność. Na szczęście po 1989 roku obserwujemy ponowny okres prosperity szkół prowadzonych przez zakony.
Copyright © by STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ IM. KS. PIOTRA SKARGI | Aktualności | Piotr Skarga TV | Apostolat Fatimy