Agendy ONZ chcą, aby pielęgniarki i położne wykonywały tzw. aborcję medyczną

2011-04-04 00:00:00
Agendy ONZ chcą, aby pielęgniarki i położne wykonywały tzw. aborcję medyczną

Z badań przeprowadzonych przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) i Fundusz Narodów Zjednoczonych ds. Ludnościowych (UNFPA) wynika, że w krajach rozwiniętych znacznie częściej niż w innych państwach dochodzi do tzw. aborcji medycznej w pierwszym trymestrze ciąży. Jest to związane z łatwiejszym dostępem do środków poronnych. Organizacje pro-aborcyjne wraz z agendami ONZ chcą, aby „pigułki aborcyjne” we wszystkich krajach mogły rozprowadzać pielęgniarki i położne.

Dr I.K Warriner ze Światowej Organizacji Zdrowia zauważył, że tzw. medyczna aborcja w pierwszym trymestrze ciąży „jest praktycznie niestosowana" w krajach rozwijających się, ze względu na utrudniony dostęp do pigułek poronnych, które mogą rozprowadzać zwykle tylko lekarze.

Dr Warriner przeprowadził badania, które sugerują, że aborcja medyczna (innymi słowy chemiczna) może być wykonywana dzięki mniej wykwalifikowanemu personelowi. „Sprawdzaliśmy czy tzw. aborcja medyczna świadczona w pierwszym trymestrze ciąży przez personel medyczny średniego stopnia (dyplomowane pielęgniarki i położne) była równie bezpieczna i skuteczna, jak aborcja wykonywana przez lekarzy w Nepalu” – wyjaśniał autor badania w raporcie opublikowanym w piśmie medycznym „Lancet”.

W badaniu wzięło udział 1295 kobiet, które „losowo przydzielono do lekarza lub personelu niższego szczebla, rozprowadzającego środki poronne, mające doprowadzić w ciągu miesiąca do kompletnej aborcji, bez konieczności zastosowania ręcznego próżnociągu”.

„Podobne wyniki kliniczne", to znaczy osiągnięcie kompletnej aborcji, zarówno przez lekarzy, jak i położne, skłoniły autora badań do wniosku, że odpowiednio przeszkolony personel medyczny średniego stopnia, może zapewnić bezpieczną, niewymagającą skomplikowanych zabiegów aborcję dla kobiet, bez konieczności udziału lekarzy.

W ostatnich latach obserwuje się zwiększony nacisk na położne i pielęgniarki, by to one mogły przeprowadzać tzw. aborcję medyczną, dostarczając kobietom środki poronne i instruując, jak je mają stosować.

Organizacje pro-aborcyjne są zaniepokojone zmniejszającą się liczbą lekarzy ginekologów, przeprowadzających aborcję chirurgiczną.

W 2007 roku w Wielkiej Brytanii Królewska Akademia Ginekologów i Położników (RCOG) wszczęła alarm z powodu rezygnacji brytyjskich lekarzy („w bezprecedensowej ilości”) z działalności aborcyjnej. Lekarze coraz częściej odmawiają uśmiercania dzieci poczętych ze względu na przekonania etyczne i religijne.

Rzecznik Akademii, Kate Guthrie żaliła się, że z roku na rok „zwiększa się liczba młodych lekarzy, którzy nie biorą udziału w szkoleniu dot. Aborcji”. – Uczelnie i ministerstwo zdrowia naprawdę się tym martwią – mówiła.

W Hiszpanii, organizacje pro-life twierdzą, że zdecydowana większość (96 proc.) hiszpańskich lekarzy odmawia przeprowadzania aborcji, co zdaniem organizacji International Planned Parenthood sprawiło, iż aborcja w zasadzie praktykowana jest w prywatnych ośrodkach.

Włoskie Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że między rokiem 2003 a 2008 liczba ginekologów, odmawiających przeprowadzania aborcji ze względu na sprzeciw sumienia, wzrosła z 58,7 procent do blisko 70 procent. 

Podobna sytuacja występuje w Kanadzie, gdzie pro-aborcyjne organizacje skarżą się, że choć aborcja jest praktycznie legalna aż do ostatniego miesiąca ciąży, to jednak duży odsetek lekarzy nie godzi się na jej wykonywanie, przez co dostęp do „zabiegu przerwania ciąży” jest ograniczony.

To skłoniło Vicki Saport, prezes Amerykańskiej Federacji Aborcyjnej (National Abortion Federation), do zażądania od lekarzy kanadyjskich bezwzględnego przestrzegania prawa i świadczenia usług, które ono gwarantuje. „Wiele kobiet nie może mieć aborcji w ogóle, lub są narażone na zbyt długie opóźnienia" – pisała w liście skierowanym do Stowarzyszenia pracowników służby zdrowia (CMA). „CMA powinno więc wymagać od lekarzy przeprowadzenia aborcji, czy tego chcą czy nie" – stwierdziła. 

Źródło: LifeSiteNews.com, AS
Klub „Polonia Christiana” w Krakowie ma zaszczyt zaprosić na wyjątkowe spotkanie z Jarosław Wąsowicz, kapelanem Prezydenta RP Karol Nawrocki, które odbędzie się 19 lutego o godz. 18.00 w chrześcijańskiej kawiarni „Pola Dialogu” przy ul. Stradomskiej 6 (obok Kościoła Misjonarzy Nawrócenia Świętego Pawła).
W historycznych murach Akademii Zamojskiej — jednego z najważniejszych ośrodków polskiej myśli akademickiej oraz formacji elit Rzeczypospolitej — odbędzie się 4 marca 2026 roku konferencja naukowa zatytułowana „Konserwatywna Rosja. Fantasmagoria czy rzeczywistość?”. Wydarzenie organizowane przez Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Księdza Piotra Skargi oraz Akademie Zamojską stanowi próbę pogłębionej, rzetelnej i krytycznej refleksji nad zjawiskiem rosyjskiego konserwatyzmu — jego genezą, istotą oraz realnym znaczeniem dla polityki wewnętrznej Federacji Rosyjskiej i jej oddziaływania na wyobraźnię intelektualną części elit Zachodu.
Zapraszamy na spotkanie z Jan Strumiłowski, które odbędzie się 25 lutego o godz. 17.00 w kawiarni Stacja Dialog, mieszczącej się w budynku dworca Wrocław Główny przy ul. Marszałka Józefa Piłsudskiego 105 we Wrocławiu.
Do rozpoczęcia Wielkiego Postu pozostało jeszcze tylko kilka dni, a następujące po nich tygodnie zadecydują o naszym duchowym przygotowaniu na właściwe przeżycie Triduum Męki Pańskiej oraz Świąt Zmartwychwstania Chrystusa. Aby dobrze wykorzystać ten szczególny czas warto sięgnąć po „Wielkopostne wyzwanie” – wyjątkową zdrapkę na każdy dzień Wielkiego Postu. Nie zwlekaj i odbierz pakiet jeszcze przed Środą Popielcową. W prezencie otrzymasz tradycyjną kartkę wielkanocną wraz z ozdobną kopertą, którą możesz wysłać wraz z życzeniami do bliskiej osoby.
W czasach, gdy Wielki Post coraz częściej bywa jedynie tradycją, pojawia się narzędzie, które potrafi obudzić serce i przywrócić sens duchowej drogi. „Wielkopostne wyzwanie” — wyjątkowa zdrapka duchowa — prowadzi każdego dnia do głębszego spotkania z Bogiem, łącząc nowoczesną formę z pięknem katolickiej tradycji. To propozycja dla tych, którzy chcą przeżyć ten święty czas naprawdę, a nie tylko symbolicznie.