Niemieckich roszczeń ciąg dalszy

2012-03-02 00:00:00
Niemieckich roszczeń ciąg dalszy

Ruch Prawników przeciw Niemieckim Roszczeniom Rewindykacyjnym przygotowuje stanowisko w sprawie oczekiwanego orzeczenia Sądu Najwyższego dotyczącego, praw do majątków potomków późnych przesiedleńców. Do starostwa w Olsztynie wpłynęły trzy nowe niemieckie roszczenia.  

Sąd Najwyższy będzie rozstrzygał sprawę o zwrot obywatelom RFN mienia pozostawionego w Polsce. Rozpoznanie nastąpi w maju lub czerwcu. Zapytanie do Izby Cywilnej Sądu Najwyższego celem wyjaśnienia dotychczasowego orzecznictwa dotyczącego statusu prawnego spadkobierców tzw. późnych przesiedleńców, skierował 5 grudnia 2011 r. Stanisław Zbigniew Dąbrowski, pierwszy prezes Sądu Najwyższego. 
 
W związku z tym poszczególne instytucje prokuratorskie i skarbowe przygotowują swoje stanowiska. Ruch Prawników przeciw Niemieckim Roszczeniom Rewindykacyjnym zdecydował się również opracować opinię prawną z własnej inicjatywy w charakterze amicus curiae, czyli przyjaciela sądu- donosi "Nasz Dziennik".  
 
Praktyka potwierdziła, że kwestia majątków porzuconych przez tzw. późnych przesiedleńców nie jest przeszłością. Postawa lekceważąca ten problem jest niewłaściwa, ponieważ ich potomkowie podejmują działania roszczeniowe w stosunku do polskich obywateli i Skarbu Państwa. Ta sytuacja wpisuje się w zapytanie Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego - zaznacza mec. Lech Obara z Ruchu Prawników przeciw Niemieckim Roszczeniom Rewindykacyjnym. Według niego, sądy z jednej strony orzekają, iż dzieci tzw. późnych przesiedleńców nie posiadają praw do majątków po ich rodzicach, ponieważ wszyscy oni utracili obywatelstwo polskie, zaś z drugiej strony stosują inne orzecznictwo, otwierające im drogę do roszczeń odszkodowawczych. Obara powołuje się przy tym na błąd formalny przy pozbawianiu ich polskiego obywatelstwa. - Sąd Najwyższy stanął zatem przed dylematem, który przestał być tylko problemem abstrakcyjnym, zwłaszcza że w Niemczech powstał Związek Właścicieli Wschód, który wyraźnie zapowiada wszczynanie procesów roszczeniowych - podkreśla prawnik.
 
Istotnie w Niemczech istnieje organizacja o tej nazwie. Domaga się ona zwrotów majątków po wszystkich "wypędzonych". Dystansuje się od niej Erika Steinbach, szefowa Związku Wypędzonych. Z kolei Rudi Pawelka z Powiernictwa Pruskiego na razie milczy, przyjmując być może postawę wyczekującą. Wśród władz Związku Właścicieli Wschód nie brakuje ludzi, którzy od lat domagają się zwrotu majątku po przodkach przesiedlonych z ziem polskich po II Wojnie Światowej. 
 
Kolejne wnioski roszczeniowe potomków tzw. późnych przesiedleńców wpłynęły ostatnio do mec. Andrzeja Jemielity, który jest znany z prowadzenia sprawy o odzyskanie nieruchomości w Nartach przez Agnes Trawny, oraz mec. Wojciecha Wrzecionkowskiego, konsula honorowego Niemiec w Olsztynie. Starostwo Powiatowe w Olsztynie nie odnosi się do konkretnych nazwisk, ale przyznaje, że w ciągu ostatnich trzech miesięcy wpłynęły trzy nowe wnioski odszkodowawcze. Pierwszy z nich dotyczy gospodarstwa w Spręcowie, w gminie Dywity, o powierzchni ponad 19 ha, którego wysokość odszkodowania wynosi 800 tys. złotych. Kolejne roszczenie dotyczy gospodarstwa w Podlejkach w gminie Gietrzwałd, o pow. ponad 25 ha, wartego również 800 tys. zł. Trzecie zaś terenów w Kaplitynach w gminie Barczewo (ponad 20 ha). Wartość tego gospodarstwa wynosi 350 tys. złotych. Prawnicy wskazują, że zarówno tzw. późni przesiedleńcy, jak i ich potomkowie utracili prawo do pozostawionych w Polsce majątków.

 
Źródło: naszdziennik.pl
ged
 
– Wszelkie argumenty zawiodły. Z grzeczności jednak przyjął Cudowny Medalik. Potem proponowałem mu spowiedź. „Nie jestem przygotowany, żadną miarą” – brzmiała odpowiedź. Lecz w tym samym momencie padł na kolana, jakby wyższą siłą zmuszony. Spowiedź się zaczęła; młody człowiek płakał jak dziecko. Niepokalana zwyciężyła – opowiadał swoim współbraciom o tym cudownym nawróceniu św. Maksymilian Maria Kolbe, którego kolejną rocznicę męczeńskiej śmierci obchodzimy 14 sierpnia.
Proroctwa przygotowały świat na nadejście Zbawiciela, a ci, którzy nie uwierzyli w nie, odrzucili Pana Jezusa, skazując Go na śmierć krzyżową. Siebie zaś skazali na ryzyko potępienia. To przejmująca lekcja także dla nas: ignorowanie Bożych ostrzeżeń zawsze niesie za sobą tragiczne skutki. Aby nie powielać błędów historii i nauczyć się odczytywać znaki czasów, warto sięgnąć po wyjątkową książkę „Proroctwa nie lekceważcie! Przepowiednie dla Polski”.
Coraz więcej młodych ludzi odchodzi dziś od Boga i Kościoła. Jeśli i Ty borykasz się z tym problemem w swoim otoczeniu, mamy dla Ciebie wyjątkową propozycję. Weź udział w naszej kampanii „Jak utrzymać wiarę dzieci?”, odbierz wyjątkowy poradnik dla rodziców, dziadków oraz chrzestnych i dowiedz się, jak rozmawiać z dziećmi o wierze, modlić się o ich nawrócenie i nie tracić nadziei na ich powrót do Chrystusa.
Zaledwie w ciągu kilku dni możesz otrzymać od nas poświęcony przez kapłana Cudowny Medalik, aby podarować go swoim bliskim. Do wykonanego na polecenie i na podstawie słów Matki Bożej medalika dołączymy również pobożną Nowennę do Najświętszej Maryi Panny od Cudownego Medalika. Wystarczy, że wypełnisz krótki formularz na stronie kampanii Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi „Dar Maryi” https://darmaryi.pl/ lub zadzwonisz do nas pod numer 12 423 44 23, a Medalik i Nowenna będą Twoje!
Ulicami Krakowa - z inicjatywy Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. ks. Piotra Skargi - już po raz dwunasty przeszedł Marsz dla Życia i Rodziny. Hasłem tegorocznego wydarzenia było: „Polska wymiera – w dzieciach nadzieja”. Organizatorzy i uczestnicy podkreślali, że spotykają się w okolicznościach intensywnego ataku politycznego na instytucję rodziny, ale radosna atmosfera marszu podtrzymuje nadzieję, że polska rodzina – Bogiem silna – pokona wszelkie przeciwności.