Tej garstce, która nas słucha...

2011-01-10 00:00:00
Tej garstce, która nas słucha...

"Świat patrzy na tę zbrodnię, straszliwszą niż wszystko, co widziały dzieje i - milczy", pisała Zofia Kossak-Szczucka w apelu do społeczeństw Zachodu, podczas zagłady Żydów z warszawskiego getta w sierpniu 1942 roku. "Rzeź milionów bezbronnych ludzi dokonywa się wśród powszechnego złowrogiego milczenia... Tego milczenia dłużej tolerować nie można... Kto milczy w obliczu mordu - staje się wspólnikiem mordercy. Kto nie potępia - przyzwala".

Katolicka powieściopisarka, której książki tłumaczono na wiele języków, nie potrafiła milczeć. Nie potrafiła zajmować się tylko sobą, swoją twórczością, przetrwaniem w piekle wojny, losem najbliższych. Z narażeniem życia działała w Żegocie. Została uwięziona w Auschwitz. Siedziała na Pawiaku. Po uwolnieniu przystąpiła do Powstania Warszawskiego. Napisała wiele niezwykłej rangi powieści historycznych - dziś niemal zupełnie zapomnianych - i słynne wspomnienia z zagłady Polski kresowej, dokonanej przez bolszewików, "Pożogę".
Po powrocie z Anglii do Polski w 1957 r. także nie była w stanie milczeć.

Towarzysze potrzebują artystów

Władze komunistyczne jeszcze za stalinizmu postawiły na artystów. Im większy talent, tym większe kuszenie. Próbowały także sprawić, na różne sposoby, by Zofia Kossak-Szczucka spokorniała. Żeby przestała zawracać sobie głowę rolą sumienia katolickiego Narodu. Żeby uznała, że jej miejsce jest wśród tłumu literatów jedzących komunistom z ręki. Jeżeli nie gorliwie wychwalających partię - jak przyszli nobliści, Czesław Miłosz (powieść "Zdobycie władzy") i Wisława Szymborska (tom wierszy "Dlatego żyjemy", redakcja Jan Lipski, wyd. Czytelnik, 1952 i 1954), a później dwuznacznie z nią polemizujących (Cz. Miłosz w "Zniewolonym umyśle", i wielu innych) - to przynajmniej "walczących z polskim klerykalizmem". I w tej dziedzinie zasługi położyła Wisława Szymborska, którą 17 stycznia obecny prezydent RP odznaczy na Wawelu Orderem Orła Białego. "Pierwsza dama polskiej poezji" - dla arbitrów elegancji w świecie literackim - była sygnatariuszką (m.in. wraz ze Sławomirem Mrożkiem) manifestu kilkudziesięciu krakowskich twórców, którego celem było zachęcenie komunistycznych władz do przyspieszenia wykonania wyroku śmierci na uwięzionych księżach kurii krakowskiej, oskarżonych o "szpiegostwo i dywersję za amerykańskie pieniądze" (8 lutego 1953 r.).

W podobną manifestację ślepego poddaństwa obcej władzy nie potrafiłaby zaangażować się Zofia Kossak-Szczucka, ze słynnej ziemiańsko-malarskiej rodziny Kossaków (jej wujem był Wojciech Kossak). "Wiadomo, że honor kosztuje, ale skoro się go ma, trzeba płacić", pisała w liście do przyjaciół w roku 1962, wkrótce po awanturze, którą zrobiła, gdy w prasowym sprawozdaniu jednego z posiedzeń literatów przypisano jej kłamliwie nie tylko obecność na nim, ale i udzielenie poparcia dla partii. "Nie ustąpiliśmy, trudno". Szmatławiec zmuszony został do zamieszczenia sprostowania. W roku następnym pisarka podpisała protest przeciw cenzurze ("List 34"). Komuniści cały czas prowadzili wobec niej lisią politykę, na zmianę, umizgów i kąsania. Ktoś obdarzony talentem podobnej miary był na wagę złota, jego spolegliwość ich uwiarygodniała.

Zwłaszcza że entuzjazm Polaków towarzyszący powrotowi pisarki - wraz z mężem Tadeuszem Szatkowskim - z głębokiej angielskiej prowincji był ogromny. "Przyjechała Pani w samą porę. Witają Panią ludzie, wita ziemia, wiosna w powietrzu, skowronki już przyleciały. A tu trzeba zakasać rękawy, budować na każdym kroku, taki chaos w głowach, w życiu...", pisał czytelnik z Krakowa.

Z wywiadu radiowego, który przeprowadzono z nią jeszcze na lotnisku, wycięto natychmiast słowa pozdrowienia rodaków: "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!".

[...]

Pełny tekst: "Nasz Dziennik"
Zaledwie w ciągu kilku dni możesz otrzymać od nas poświęcony przez kapłana Cudowny Medalik, aby podarować go swoim bliskim. Do wykonanego na polecenie i na podstawie słów Matki Bożej medalika dołączymy również pobożną Nowennę do Najświętszej Maryi Panny od Cudownego Medalika. Wystarczy, że wypełnisz krótki formularz na stronie kampanii Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi „Dar Maryi” https://darmaryi.pl/ lub zadzwonisz do nas pod numer 12 423 44 23, a Medalik i Nowenna będą Twoje!
Ulicami Krakowa - z inicjatywy Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. ks. Piotra Skargi - już po raz dwunasty przeszedł Marsz dla Życia i Rodziny. Hasłem tegorocznego wydarzenia było: „Polska wymiera – w dzieciach nadzieja”. Organizatorzy i uczestnicy podkreślali, że spotykają się w okolicznościach intensywnego ataku politycznego na instytucję rodziny, ale radosna atmosfera marszu podtrzymuje nadzieję, że polska rodzina – Bogiem silna – pokona wszelkie przeciwności.
Krakowski Klub Polonia Christiana oraz portal PCh24.pl zapraszają na ostatnie przed wakacjami spotkanie. Tym razem naszymi gośćmi będą: red. Witold Gadowski, red. Radosław Pogoda, red. Łukasz Warzecha i red. Łukasz Karpiel, którzy w ramach naszego - cieszącego się bardzo dużą popularnością i zainteresowaniem w całej Polsce - cyklu "Prawy Prosty PLUS" z udziałem publiczności dokonają politycznego podsumowania pierwszych sześciu miesięcy 2026 roku.
- Zwracam się z naglącym apelem do ziemi, wzywam prawdziwych uczniów Boga żyjącego i królującego w Niebie, wzywam prawdziwych naśladowców Chrystusa, wzywam Moje dzieci, Moich prawdziwych czcicieli, wzywam wreszcie apostołów czasów ostatnich, wiernych uczniów Jezusa Chrystusa – wołała Matka Boża podczas objawień we francuskim La Salette. Odpowiedzmy na Jej słowa. Nie pozostańmy obojętni!
We czwartek, 18 czerwca, serdecznie zapraszamy na siódme i ostatnie przed wakacjami spotkanie z cyklu "Dekalog w prawie i rzeczywistości społecznej", przypominającego nauczanie św. Jana Pawła II z IV pielgrzymki do Ojczyzny (1991).