Współczesna polska kultura katolicka jest przykładem degrengolady

2008-03-26 00:00:00
Współczesna polska kultura katolicka jest przykładem degrengolady

W tej chwili bycie człowiekiem wierzącym, w niektórych przynajmniej środowiskach, zaczyna wiązać się po prostu z bohaterstwem – powiedział w rozmowie z KAI ks. prof. Marek Starowieyski, znawca literatury starochrześcijańskiej i patrolog. Według niego „laicyzm obecny, rozwijający się szczególnie od XIX wieku, przybiera dziś formy patologicznego fanatyzmu, często wręcz groteskowego zacietrzewienia i skrajnej nietolerancji”. Ks. prof. Starowieyski zwraca uwagę na upadek kultury chrześcijańskiej w Polsce, widoczny także w dziedzinie literatury.

KAI: Jak z punktu widzenia znawcy literatury starochrześcijańskiej prezentuje się dzisiejsze chrześcijaństwo?


– W badaniu starożytnego chrześcijaństwa, bardziej od samej doktryny interesuje mnie człowiek: jak on w ciągu wieków przeżywał Boga. Ludzie w późnej starożytności dużo intensywniej przeżywali religię, a więc ich doświadczenia były bardzo bogate. Tragedią każdego chyba pokolenia jest przeświadczenie, że ci żyjący dawniej byli głupi i wszystko trzeba dopiero odkryć.

Nie wyobrażam sobie jakiejś patrologii archeologicznej, „starociowej”. Widzę ją raczej jako kontakt ze znajomymi, którzy mnie o czymś pouczają i z których mądrości czerpię, jak od starszych braci. A że były inne warunki? Cóż, ludzie jednak są do siebie podobni, zdarzenia też. Można więc bardzo wiele się nauczyć, szczególnie w tej najważniejszej ludzkiej sprawie: poznania i pokochania Boga.

KAI: Czy chrześcijanie pierwszych wieków byli ludźmi żarliwszej wiary niż współcześni?

– Co to znaczy pierwsze wieki? Każdy z nich jest zupełnie inny; I wiek jest inny niż II, III odmienny od IV, itd.; a ten wiek z kolei jest inny w Syrii, inny w Galii czy Konstantynopolu. Tamci chrześcijanie na pewno jednak mieli dużo łatwiejsze warunki dla swojej wiary. Późna starożytność był epoką wielkiego napięcia religijnego i niezwykłej żarliwości religijnej, nie tylko chrześcijańskiej, ale także pogańskiej. W tych warunkach łatwiej było wyznawać swoją wiarę niż w naszej epoce, gdzie panuje w tym względzie duża obojętność. Dla nich po prostu religia była sprawą najważniejszą. Dla nas już, niestety, nie.

KAI: Czy myśli Ksiądz, że znajdujemy się w epoce bezprecedensowego w dziejach, „chłodu” religijnego?

– Niewątpliwie stoimy wobec pewnej bezprecedensowości. Jeżeli w Cesarstwie chrześcijaństwo zwalczano w imię religii rzymskiej, to teraz zwalcza się je z nie mniejszą zaciekłością w imię ateizmu. Ten zaś rodzaj ateizmu jest zjawiskiem stosunkowo świeżym.

Owszem pojawiał się on w różnych epokach, ale nigdy w tak agresywnej formie jak dziś. Tym bardziej, że laicyzm obecny, rozwijający się szczególnie od XIX wieku, przybiera dziś formy patologicznego fanatyzmu, często wręcz groteskowego zacietrzewienia i skrajnej nietolerancji. Mieliśmy np. casus Buttiglione – to był klasyczny przykład zaszczucia człowieka w imię fanatyzmu antyreligijnego; można też podać przykłady z naszej polskiej rzeczywistości...

W tej chwili bycie człowiekiem wierzącym, w niektórych przynajmniej środowiskach, zaczyna wiązać się po prostu z bohaterstwem. Każde wyznanie wiary czy nawet samo mówienie o prawdzie absolutnej jest traktowane jako fundamentalizm, „ajjatollahizm”, „talibanizm” itd., itd. Ponadto ludzie współcześni niewierzący, w przeciwieństwie do tych, których znałem w dzieciństwie, zupełnie nie rozumieją lub nie chcą zrozumieć czym jest i może być dla człowieka wierzącego wiara, kim jest Chrystus czy Maryja, czym Pismo św. i Kościół, i nieustannie ranią ludzi wierzących swoimi często ordynarnymi bluźnierstwami i dowcipasami w imię tolerancji i wolności. Tolerancja jest dla wszystkich z wyjątkiem chrześcijan.

KAI: Powiedział Ksiądz, że właściwie każde pokolenie sądzi, że żyje w czasach wyjątkowych. Może więc błędne jest i to obecne poczucie niespotykanego wcześniej „stężenia” agresywnego laicyzmu?

– Pamiętamy, jak w szkole wbijano nam do głowy, że wszystko przed rewolucją październikową było do kitu a teraz wszystko jest wspaniale. Francuzom wbija się do głowy, że ich historia zaczyna się od Rewolucji Francuskiej; nowi ideolodzy – wszystko jedno: lewicowi czy prawicowi – tłumaczą, że wszystko zaczyna się od nich właśnie...

Myślę, że ogromnym niebezpieczeństwem Europy jest oderwanie się od swoich korzeni. Zapomnieliśmy, że to, co stanowi prawdziwą wartość współczesnej Europy zrodziło się z trzech elementów: z greckiego pojęcia wolności, z rzymskiego określenia osoby ludzkiej oraz z miłości chrześcijańskiej. Jeżeli ktoś nie zna Grecji, nie ma szacunku dla prawa rzymskiego i wywodzącej się z niego koncepcji osoby ludzkiej a powtarza za Majakowskim „jednostka zerem, jednostka bzdurą, jednostki głosik cieńszy od pisku”; i w końcu jeśli nie wie, że wolność i wartość osoby ludzkiej cementowała miłość chrześcijańska – po prostu nie rozumie Europy.

KAI: Nasz kontynent cierpi na „deficyt” owych mądrych, którzy chcą budować przyszłość nie tracąc z pola widzenia dorobku minionych pokoleń?

– Każdy ogrodnik wie, że korzenie są najważniejsze. W tej chwili o nich zapomnieliśmy, a tworzymy koncepcję zjednoczonej Europy, daleką od tej, którą mieli jej prawdziwi ojcowie: Adenauer, Schuman, de Gasperi, czy Jan Paweł II. Jaka to historia Europy, gdy np. z historii Francji wyeliminuje się Chlodwiga i jego chrzest a z Polskiej - jej tysiącletnie chrześcijaństwo, jak to chcieli Gomułka and company? Dzisiaj odcina się człowieka od jego historii, by móc nim manipulować, bo z człowiekiem bez korzeni można zrobić wszystko.

Zaledwie w ciągu kilku dni możesz otrzymać od nas poświęcony przez kapłana Cudowny Medalik, aby podarować go swoim bliskim. Do wykonanego na polecenie i na podstawie słów Matki Bożej medalika dołączymy również pobożną Nowennę do Najświętszej Maryi Panny od Cudownego Medalika. Wystarczy, że wypełnisz krótki formularz na stronie kampanii Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi „Dar Maryi” https://darmaryi.pl/ lub zadzwonisz do nas pod numer 12 423 44 23, a Medalik i Nowenna będą Twoje!
Ulicami Krakowa - z inicjatywy Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. ks. Piotra Skargi - już po raz dwunasty przeszedł Marsz dla Życia i Rodziny. Hasłem tegorocznego wydarzenia było: „Polska wymiera – w dzieciach nadzieja”. Organizatorzy i uczestnicy podkreślali, że spotykają się w okolicznościach intensywnego ataku politycznego na instytucję rodziny, ale radosna atmosfera marszu podtrzymuje nadzieję, że polska rodzina – Bogiem silna – pokona wszelkie przeciwności.
Krakowski Klub Polonia Christiana oraz portal PCh24.pl zapraszają na ostatnie przed wakacjami spotkanie. Tym razem naszymi gośćmi będą: red. Witold Gadowski, red. Radosław Pogoda, red. Łukasz Warzecha i red. Łukasz Karpiel, którzy w ramach naszego - cieszącego się bardzo dużą popularnością i zainteresowaniem w całej Polsce - cyklu "Prawy Prosty PLUS" z udziałem publiczności dokonają politycznego podsumowania pierwszych sześciu miesięcy 2026 roku.
- Zwracam się z naglącym apelem do ziemi, wzywam prawdziwych uczniów Boga żyjącego i królującego w Niebie, wzywam prawdziwych naśladowców Chrystusa, wzywam Moje dzieci, Moich prawdziwych czcicieli, wzywam wreszcie apostołów czasów ostatnich, wiernych uczniów Jezusa Chrystusa – wołała Matka Boża podczas objawień we francuskim La Salette. Odpowiedzmy na Jej słowa. Nie pozostańmy obojętni!
We czwartek, 18 czerwca, serdecznie zapraszamy na siódme i ostatnie przed wakacjami spotkanie z cyklu "Dekalog w prawie i rzeczywistości społecznej", przypominającego nauczanie św. Jana Pawła II z IV pielgrzymki do Ojczyzny (1991).