Słowo kapłana
 
Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary…
Ks. Bartłomiej Wajda

Ofiara jest podstawowym pojęciem i rzeczywistością religijną. Oznacza ona pewien dar składany Bogu, poprzez który człowiek uznaje Boga za Kogoś wyższego od siebie, za Kogoś, od Kogo całkowicie zależy i w końcu za Kogoś, Komu winien jest najwyższą cześć i uwielbienie. W tym znaczeniu Stary Zakon nie różnił się od innych religii: i tam znajdziemy przeróżne ofiary, które Izraelici składali Bogu, by Go uwielbić, by Mu podziękować, by Go przeprosić, a także by Go prosić o różne łaski.


Wierzymy, że skoro są one zalecane na kartach Pisma Świętego (dokładnie kwestię ofiar opisuje Księga Kapłańska), znaczy to, że Bóg sam chciał, aby te ofiary były Mu składane. Jednak już na kartach tegoż samego Starego Testamentu skarży się, że ludzie zaczęli traktować składanie ofiar jako bezduszny rytuał, za pomocą którego chcą sobie przejednać Boga, niezależnie od swojego postępowania.

Posłuchaj, mój ludu, chcę przemawiać i świadczyć przeciw tobie, Izraelu: Ja jestem Bogiem, Bogiem twoim. Nie oskarżam cię o twe ofiary, bo twoje całopalenia zawsze są przede Mną. Nie chcę przyjmować cielca z twego domu ani kozłów ze stad twoich, bo do Mnie należy cała zwierzyna po lasach, tysiące zwierząt na moich górach. Znam całe ptactwo powietrzne i do Mnie należy to, co się porusza na polu. Gdybym był głodny, nie musiałbym tobie mówić, bo mój jest świat i to, co go napełnia. Czy będę jadł mięso cielców albo pił krew kozłów? (Ps 50(49),7–13). Pan Bóg nie potrzebuje darów od ludzi, ponieważ jest bytem nieskończenie doskonałym i sam sobie wystarcza, a poza tym to, co człowiek może ofiarować Bogu, zostało wcześniej przez tegoż Boga stworzone.

Czego w takim razie Pan Bóg chce od człowieka? Otóż Pan Bóg pragnie ofiary serca, tzn. ofiary duchowej, która wypływa z głębi ludzkiej woli pragnącej być posłuszną Bogu ze względu na Niego samego. Mówił prorok Samuel do króla Saula: Czyż milsze są dla Pana całopalenia i ofiary krwawe od posłuszeństwa głosowi Pana? Właśnie, lepsze jest posłuszeństwo od ofiary, uległość – od tłuszczu baranów (1 Sm 15,22). Posłuszeństwo Woli Bożej czynione z miłości do Boga jest najcenniejszą ofiarą, jaką człowiek może złożyć Bogu, natomiast dar zewnętrzny ma być tego wyrazem.


I tu powoli dochodzimy do Nowego Testamentu, gdzie spotykamy się z najdoskonalszą Ofiarą, tj. Ofiarą Chrystusa. Na czym ona polegała? Otóż była to ofiara woli, której zewnętrznym przejawem był dar widzialny, czyli samoofiarowanie Jezusowego Ciała i Krwi na ołtarzu Krzyża. Przeto przychodząc na świat, Chrystus mówi: Ofiary ani daru nie chciałeś, aleś Mi utworzył ciało; całopalenia i ofiary za grzech nie podobały się Tobie. Wtedy rzekłem: Oto idę – w zwoju księgi napisano o Mnie – abym spełniał wolę Twoją, Boże. Wyżej powiedział: ofiar, darów, całopaleń i ofiar za grzech nie chciałeś i nie podobały się Tobie, choć składa się je na podstawie Prawa. Następnie powiedział: Oto idę, abym spełniał wolę Twoją. Usuwa jedną ofiarę, aby ustanowić inną. Na mocy tej woli uświęceni jesteśmy przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze (Hbr 10,5–7.10).


Ofiara Pana Jezusa stanowi dla wszystkich ludzi wzór ofiary. Dlatego Zbawiciel w rozmowie z faryzeuszami oświadczył, cytując księgę proroka Ozeasza, że „bardziej chce miłosierdzia niż ofiary”, gdyż miłosierdzie wobec bliźnich jest nakazane przez Boga, a więc kto nie czyni miłosierdzia, ten nie wypełnia woli Bożej, a w takiej sytuacji żaden dar zewnętrzny i żadne nabożeństwo nie znajdą uznania przed Bogiem.


Jeśli zatem chcemy, aby nasza ofiara znalazła uznanie przed Bogiem, musimy się najpierw postarać o serce posłuszne Bogu, naśladujące miłosierdzie Chrystusa wobec bliźnich, a dopiero wtedy możemy Bogu ofiarować dar zewnętrzny. Słyszeliście, że powiedziano przodkom: Nie zabijaj!; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: Raka, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: „Bezbożniku”, podlega karze piekła ognistego. Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przez ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim! Potem przyjdź i dar swój ofiaruj! (Mt 5,21–24).


Oczywiście, na koniec należy zaznaczyć, iż nie wolno słów Pana Jezusa rozumieć jako odrzucenie idei składania ofiar. Absolutnie nie! W miłosierdziu wobec bliźnich nie chodzi przecież o czystą filantropię to właśnie miłosierdzie ma stanowić ołtarz, na którym nasza ofiara serca w łączności z Chrystusową Ofiarą znajdzie uznanie przed Bogiem.